sobota, 2 czerwca 2012

Ogrod Silvany

Silvana z mezem i bratem meza maja po 80 lat (kazdy). Posiadaja ogromny teren przeznaczony pod uprawe roznych warzyw, ziol i owocow.
Pozostaje pod ciaglym wrazeniem, jak takie starsze osoby daja rade z tym wszystkim do zrobienia.
Dla Was wklejam zdjecia, zebyscie zobaczyli co u nich ciekawego dzieje sie w ogrodzie:





      Smieszna brzoswinia








30-letnie drzewka szczescia


























                    Kwitnaca juka










Cedr

Kwitnace ziemniaczki

Figi sa juz bardzo duze






Tez chcialabym taki rozmaryn!












Podobno sa to lilie Sw.Antoniego

Te owocki, podobne do mini mandarynek (wielkosc jaja przepiorczego) je sie razem ze skorka






Kwitnaca cebula













Co Wam sie najbardziej podoba w ogrodzie Silvany i jej rodziny?

piątek, 1 czerwca 2012

Swieto truskawki z bita smietana

I tu po raz kolejny przedstawiam wam mila-mala feste.
Szczerze mowiac, kiedy przeczytalam o niej w internecie pomyslalam:
"28 edycja, to musi byc ogromne wydarzenie na cala okolice!"  Stad nie bralam pod uwage innych wydarzen odbywajacych sie tego samego dnia.
Swieto Truskawki z bita smietana okazalo sie lokalna impreza. Jedna ulica, jeden bar. Oto frakcja Reggello o nazwie Matassino:


Tuz za mostkiem, skret w prawo i ogromny napis na plocie:


50 metrow dalej Swieto Truskawki, barierki by dalej nie wjezdzac:


W oddali widoc odswietnie ubranych mieszkancow, ktorzy udaja sie na truskawke:


Z bocznej czesci budynku okienko, z ktorego sprzedaja owoc dnia:



















Przejechalam tyle kilometrow, ze nie moglam przejsc obojetnie obok okienka:

 

Oto moja porcja truskawek z bita smietana:















Nie przyjechalam tu tylko po to, by sie objadac. Chcialam dotrzec rowniez do organizatorow.
Okazalo sie, ze "za sterem" stoi ksiadz Lukasz (po wlosku: Don Luca). W ciagu kilku dni festy przez Matassino przewija sie okolo 4000 ludzi. To dla frakcji ogromne wydarzenie, na ktore czekaja caly rok.

 Ja i Don Luca

Don Luca zmartwil mnie tylko tym, ze truskawki nie pochodza z pobliskich upraw, tylko kupowane sa w dwoch hurtowniach, ktore to z kolei zakupuja nie wiadomo gdzie (chodziaz ksiadz byl raczej przekonany, ze sa to truskawki z Wloch). Szkoda, bo pobliskie rejony slyna wlasnie miedzy innymi z truskawek.
Oprocz tego slodkiego deseru mozna zjesc rowniez nalesniki z czekolada lub kielbaske z rusztu:


Atmosfera swieta byla naprawde bardzo sympatyczna. Wszyscy mieszkancy zadowoleni i szczesliwi. Oto kilka zdjec z tego wspanialego dnia:


A jesli ktos jest zainteresowany miejscem, to wspomne, ze w kazdy piatek w Matassino tanczy sie!


Kto by "poskakal" przy wloskiej muzyce?

czwartek, 31 maja 2012

Usmiech dla Wloch


Kochani,
Półwysep Apeniński po raz kolejny nawiedziło trzęsienie ziemi. Sytuacja w północnej części kraju jest dramatyczna, a życie codzienne zdominował niepokój, tym bardziej, że wtorkowe wstrząsy miały miejsce w okolicy, którą dotąd uważano za bardzo bezpieczną.
Wraz ze znaną Wam już doskonale Julią Wollner (autorką portalu Via Giulia ) wpadłam właśnie na następujący pomysł: wszyscy miłośnicy Italii powinni pokazać Włochom swoją solidarność, przekazać trochę dobrej energii. Tak narodziła się akcja "Uśmiech dla Włoch". Zainspirował nas napis, który zauważyłam w jednym z toskańskich lunaparków: Sorridi sarai fotografato! (tlum. usmiechnij sie, bedziesz sfotografowany!)

Pomyślałyśmy, że nasze polskie uśmiechy i życzliwe myśli dodadzą odwagi i siły mieszkańcom Belpaese. 

Jak wziąć udział w akcji? - zapytacie. Cóż, trzeba się... uśmiechnąć. :) I sfotografować. Najlepiej - trzymając w dłoni kartkę z napisem "Italia".


Zdjęcia należy wysłać na nasze adresy mailowe:
julia@ilponte.pl 

lub 

aleksandra.seghi@email.it


Fotografie opublikujemy na naszych blogach w formie kolorowego kolażu oraz, mamy nadzieję, przekażemy dalej w świat. Przede wszystkim oczywiście - do Italii. Liczymy na to, że do naszej akcji włączy się wielu partnerów i przyjaciół.
Kto chciałby wesprzeć nasze małe przedsięwzięcie, proszony jest o wstawienie na swoją stronę internetową lub profil na Fb następującego bannera wraz z linkiem do niniejszego artykułu:
link:     http://aleksandraseghi.blogspot.it/2012/05/usmiech-dla-wloch.html
Skopiuj banner i podlinkuj go

Aby uprzyjemnić Wam udział w naszym szalonym pomyśle, mamy na zachętę dwa drobiazgi, które powędrują do autorów najweselszych zdjęć (gdy opublikowany zostanie kolaż fotografii, wszyscy odwiedzający stronę moją i Julii będą mogli oddawać swoje głosy w komentarzach). 
Osoby, których zdjęcia zdobędą najwięcej głosów, otrzymają od nas torbę na laptopa firmy Adidas opatrzoną włoską flagą (miejsce I) 


oraz czapeczkę z daszkiem (II miejsce) z tej samej serii.

egulamin przedsięwzięcia dostępny jest tutaj: Regulamin akcji Uśmiech dla Włoch. Prosimy jednak, abyście nie traktowali naszej akcji jak konkursu. Niech będzie ona odruchem serca. Mamy go przecież tak wiele dla Włochów. A teraz już – aparaty w dłoń, ślijmy uśmiechy do Belpaese!

Na Wasze uśmiechy czekamy do dnia 10 czerwca. Wtedy też opublikujemy je na naszych blogach. 

UWAGA: Wasze adresy mailowe nie będą udostępniane osobom trzecim ani wykorzystywane do celów marketingowych. Posłużą one tylko i wyłącznie na cele akcji "Uśmiech dla Włoch" .

Koniecznie weźcie udział w naszej akcji. Włosi od stuleci uczą nas pogodnego podejścia do życia. Odwdzięczmy się im dzisiaj!