czwartek, 8 listopada 2012

Zachod slonca

W poniedzialek, po godzinie 17 wracalam z centrum do domu. Obladowana siatkami z zakupami, pchalam wozek z Julcia (ktora slodko sobie spala, biedaczka po przedszkolu jest wykonczona). Przechodzilam kolo stadionu i martwilam sie, ze tak szybko robi sie teraz ciemno. Az tu nagle taki oto widok!
Zobaczcie sami:



















Prawdopodobnie moj skromny aparacik nie oddal calej wspanialosci zachodu slonca. Mi jednak zrobilo sie milej na duszy. I patrzac na te wysokie cyprysy oraz gre kolorow zapiera mi dech w piersiach.

środa, 7 listopada 2012

Stolowka szkolna

Kiedys obiecalam Wam,ze przyblize menu przedszkolne. Dzisiaj mamy srode, wiec podam menu srodowe. Jest ono stale przez caly rok, podzielone na cztery tygodnie. Oto ono:
Sroda
I tydzien:
Makaron z sosem pomidorowym
Mozzarella
Salata mieszana z kukurydza
Banan


II tydzien:
Makaron z maslem
Pieczona cielecina
Bocwina z patelni
Owocowy jogurt

III tydzien:
Zimny ryz lub Zupa jarzynowa z roslinami straczkowymi i makaronem
Salata mieszana
Owoce sezonowe (co ostatnio rowna sie: jablko)

IV tydzien:
Makaron z pesto
Wieprzowina w ziolach
Duszone cukinie i marchew
Owoce sezonowe


Macie na cos ochote? Ciag dalszy menu nastapi...

wtorek, 6 listopada 2012

Maki Misiaki Ani


Ania, ktora wygrala foremki misiowe przeslala nam sympatyczny przepis na Maki Misiaki!

Maki Misiaki
Ciasto drozdzowe:
0,5 kg maki
5 dkg drozdzy
150 ml mleka
0,5 szklanki cukru
3 jaja
10 dkg masla roslinnego

Nadzienie:
1 szklanka maku
0,5 szklanki  cukru
3 lyzki miodu
bakalie


Przygotowanie:
Drozdze rozpuscic w cieplym mleku z dodatkiem lyzeczki cukru. Zostawic do wyrosniecia.
Ubic 2 cale jaja z cukrem na puszysta mase. Wyrosniete drozdze wlac do maki,dodac mase jajeczna. Wymieszac wszystko mikserem.gdy ciasto odchodzi od miski,dolac rozpuszczone,ale nie gorace maslo. Wyrabiac mikserem albo recznie.Odstawic ciasto do wyrosniecia. W tym czasie sparzyc mak,odsaczyc, zmielic dwukrotnie w maszynce z sitkiem o drobnych oczkach. Przed drugim mieleniem dodac cukier. Do zmielonego maku wlac rozpuszczony miod,dodac bakalie.
Ciasto podzielic na 2 czesci, rozwalkowac je na desce posypanej maka,pokroic na prostokaty o podwojnej wielkosci foremki,nalozyc na rozlozona foremke,wypelnic farszem makowym, zlozyc foremke, mocno dociskajac brzegi.Wyjac gotowe ciastko na blache wylozona papierem do pieczenia.


Ciastka posmarowac roztrzepanym jajem, piec 20 minut w temp.170 stopni.
Drozdzowki sa pyszne, jednak w czasie pieczenia ksztalt "misia" wyrazny na foremce lekko zanika.
Smacznego!

Maki Misiaki

poniedziałek, 5 listopada 2012

Kaki do oddania

Pod naszym blokiem rosna dwa spore drzewa z owocami o nazwie kaki. Kusza swoim wygladem.






Kiedys zbierala je jedna sasiadka, kladla w piwniczce i tam sobie spokojnie dojrzewaly. Teraz sasiadka ma z 95 lat i nie wychodzi z domu. Zreszta wiekszosc mieszkancow bloku jest w tym wieku i nie sa zainteresowani zbieraniem owocow.
Teraz kaki sa obiektem zainteresowania przechodniow.


Wczoraj obserwowalam starszego pana, ktory ukryl sie w konarach drzewa i parasolka usilowal zdjac owoce. Wyszarpal mnostwo lisci. Kiedy tylko zauwazyl, ze patrze na niego, uciekl spod drzewa. Zebral jednak pol ogromnej siatki.

Z ciekawostek 100 gram kaki to 65 kcal. W 18% zawiera cukier, w 78,20% wode, 0,80% proteiny, 0,40% tluszcze. Owoc jest pelen witaminy C, beta-karotenu i potasu.

niedziela, 4 listopada 2012

Swieto kasztana w Piteccio

Tak jak w zeszlym roku, tak i teraz pojechalismy na Swieto kasztana w Piteccio. Tym razem wyruszylismy wczesniej, bo po godzinie 15 (w zeszlym roku okolo 17 nie bylo gdzie zaparkowac). Ale i tak z miejscem nie bylo latwo. Wiadomo, festa znana na cala okolice.















Nad wejsiem ogromny napis informujay o swiecie kasztana.


W srodku pelno ludzi zajadajaych sie kasztanami lub nalesnikami kasztanowymi.















Wyruszylismy do kasy, a potem po kasztany.  W kasie okazalo sie, ze kasztany sa "za oferte". Czyli, zeby do ogromnej skarbonki wrzucic tyle pieniazkow, ile sie chce.


Z trudem znalezlismy wolny stolik i zaczelismy obieranie kasztanow.


Skusilismy sie rowniez na nalesnika kasztanowego z serem ricotta.



Nastepnie  moja ciekawosc dziennikarska zaprowadzila mnie na zaplecze, a tam dopiero raj dla reportera. Okolo trzydziesci osob uwijajacych sie w pocie czola. Jedni smazyli nalesniki, inni piekli kasztany. Zobaczcie sami:



















I jeszcze krotki filmik:


Z ciekawostek: w ciagu jednego dnia swieta kasztanow w Piteccio sprzedaje sie okolo 2000 nalesnikow z maki kasztanowej!
Wszystkie te lakocie kasztanowe mozna bylo popic czerwonym winem z "kartonika".


Piteccio, do zobaczenia za rok!

sobota, 3 listopada 2012

Pierwszy smak oliwy

W czwartek po raz pierwszy sprobowalismy nowej oliwy.


Na kromke  podpieczonego chleba polalismy oliwe i posypalismy delikatnie sola. Zrobilismy tzw. fettunte. Pychota!!
Sklepy na Placu Sali przescigaja sie w wystawianiu olejowego produktu. Oto relacja fotograficzna:


Jestw czym wybierac!

piątek, 2 listopada 2012

Coraz mniej amerykanskiego swietowania

Stwierdzam, ze w tym roku Halloween stracilo zainteresowanie. Malo witryn ozdobionych bylo tematycznie. Od kilku dni w Pistoi widoczne sa natomiast ozdoby bozonarodzeniowe. W jednym sklepie cala witryna obstwiona jest szopkami.
Tak wiec widocznie Halloween pod wzgledem handlowym stracil na waznosci.
Jedynie cukiernie zwabialy slodkosciami w ksztalcie dyni, nietoperzy, duchow czy trumien!

Witryna cukierni Armando w Pistoi