niedziela, 14 sierpnia 2011

Piteglio sie bawi

W tych wolnych dniach od pracy w gorach Pistoi nie brakuje zabawy. Na kazdym kroku "wyrasta" jakas impreza: a to targi rekodzielnictwa, a to targi zywnosci.
W miasteczku Piteglio wszystko polaczono razem: rekodzielnictwo, jedzenie, tance, loteria oraz gra w kulki. Chyba o niczym nie zapomnialam.

Mapka miasta i kolejne etapy "sciezki kulinarnej"









 Poczatek "trasy kulinarnej"















To zdjecie nalezaloby wlozyc w ramke lub wyslac na jakis konkurs!
Wszystko gotowe do przyjecia gosci





                       Kasa jeszcze nieczynna

Zaplecze kuchni, w ktorej bedzie przygotowywane mieso na ruszcie

Oliwa z oliwek prawdopodobnie wyrabiana w tych rejonach


Organizatorzy uwijali sie jak mogli. Kazdy cos robil: przenosil garnki z woda, kroil pieczywo....














Na miejscowych plotach rosna winogrona. Juz niedlugo beda dobre do jedzenia.


Na glownym placu ustawiono stoiska sprzedajace lokalne specjaly kulinarne. Popatrzcie na te sery!!
Pecorino z czerwonym pieprzem










           Pecorino dojrzewajacy w  kasztanowych lisciach







Wyobrazcie sobie, ze jedno ze stoisk nalezalo do wlasciciela Pizzerii Tortuga, pamietacie jak opisywalam jego podobienstwo do angielskiego aktora Alana Rickman'a. Specjalnie dla Ani zrobilam dwa zdjecia z ukrycia. Czy widac podobienstwo?






















Czas w Piteglio uplywal bardzo blogo. Niektorzy zatracili sie kompletnie w wypoczynku, a niektorzy oddali sie lekturze:




Gwiazda wieczoru: pan piosenkarz (wystep w stylu piano bar) posilajacy sie tuz przed wystepem













Wreszcie poznym wieczorem zabrzmiala muzyka i polowa miasta skoczyla w tany!! Niektorzy odpoczywali na laweczkach i obserwowali swoich znajomych:


Oto poczatek imprezy tanecznej:

video 

Pozostale zdjecia z Piteglio znajdziecie na profilu Moja Toskania na stronie Facebook.

5 komentarzy:

  1. Pierwszy raz zobaczyłem ser w liściach kasztanowca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie podobny (choć nieco mu się przytyło:)).

    OdpowiedzUsuń
  3. I jeszcze chciałam podziękować za te zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, cala przyjemnosc po mojej stronie, pozdr.,A.

    OdpowiedzUsuń