czwartek, 1 listopada 2012

Spotkanie z instrumentami

Cieszy mnie, ze w Pistoi dzieje sie tyle fajnego dla dzieci. W srode i piatki chodzimy na tance. Czasem w czwartki do biblioteki na film. A teraz doszedl poniedzialek: sluchanie muzyki. Przy ulicy Corso Gramsci miesci sie Fundacja Tronci. W dwoch duzych salach zebrane sa wszystkie mozliwie dziwne instrumenty. Prawie wszystkie pochodza z Afryki.



















Na pierwszej lekcji zapoznalismy sie z dzwiekami, ktore wychodza z instrumentow zrobionych z drzewa, dyni lub eukaliptusa. To ostatnie bylo naprawde bardzo ciekawe. Wyobrazcie sobie, ze szkodniki wyjadaja drzewo od srodka. Tak to pozostaje tylko twarda "skorka" drzewa, na ktorym mozna grac. Podobno praktykuje sie tez inne metody: w takim eukaliptusie zamyka sie korniki, one wygryzaja srodek i robia jeszcze dziurki, zeby wyjsc na zewnatrz. Tak powstaje intrument (troche drastyczne to zamykanie, zeby kornik zrobil nam instrument). A oto jaki wydaje dzwiek:


Na instrumentach gral muzyk, ktory grywa z takimi slawami jak Anna Oxa. Dowiedzielismy sie tego dopiero po skonczonej lekcji.


Dzieciom bardzo podobala sie ta lekcja. Mogly dotknac wszystkich instrumentow i bobrzdekac.



















Rowniez rodzice brali czynny udzial w lekcji. Moglismy poczuc wibracje jakie tworzyly niektore instrumenty.


W przyszlym tygodniu kolej na nastepne instrumenty do odkrycia :)

środa, 31 października 2012

Halloween

Sympatycznego wieczoru Halloween'owego zycze ja oraz Julcia, ktora jest autorka rysunku ponizej:


Dolcetto o scherzetto?

Przyrzadzimy zobaczymy cz.1

Piekarnik jeszcze cieply, bo wyszly z niego buleczki. Zajrzalam do lodowki: ogromna dynia, gruszki, maka... Co tu zrobic?
I tak narodzil sie moj nowy cykl: "Przyrzadzimy zobaczymy".

Oto moja pierwsza propozycja, akurat mamy wieczor Halloween. Wiec przepis jak znalazl.

Tarta dyniowo-gruszkowa

Skladniki na farsz:
500 gram obranej dynii
2 duze gruszki
1 lyzka cynamonu w proszku
2 lyzki skrobi kukurydzianej (lub 2 jaja)
80 gram cukru trzcinowego

Skladniki na kruche ciasto:
250 gram maki
100 gram cukru pudru
2 jaja
100 gram miekkiego masla


Przygotowanie:
Ze skladnikow zagniatamy kruche ciasto. Owijamy w aluminiowy papier i wkladamy na godzinke do lodowki.
Dynie i gruszki kroimy na kawalki i gotujemy 20 minut na parze (do momentu kiedy zmiekna).


Miksujemy blenderem dodajac cukier, cynamon, skrobie kukurydziana (lub 2 jaja).


Na blasze, wysmarowanej maslem lub oblozonej papierem do pieczenia, rozkladamy ciasto (rowniez na brzegach).


Wlewamy farsz dyniowo-gruszkowy. Zalepiamy brzegi.


Pieczemy okolo 40 minut w temperaturze 180 stopni. Ciasto musi sie zarumienic.

wtorek, 30 października 2012

Szalwia po toskansku

Bedac w gorach u Cristiny zajrzelismy do jej sasiadow, ktorzy jeszcze kilka tygodni temu mieli piekne winogrona do zerwania. W ogrodku starszej pani rosla niesamowita szalwia.


- Wspaniale nadaje sie do smazenia - odpowiedziala mi.
Od tamtej pory "chodzi za mna" smazona szalwia.
W eko - skrzyneczce od rolnika znalazlam bukiet szalwi z ogromnymi liscmi.
- Nadszedl moment smazenia - zdecydowalam.

Szalwia po toskansku

Skladniki:
25-30 duzych lisci szalwi
1 jajo
5-6 lyzek maki
100 ml mleka
sol
olej do smazenia

Przygotowanie:
Liscie szalwi dokladnie myjemy.


Rozbijamy jajo, roztrzepujemy je z mlekiem oraz szczypta soli.


Kazdy lisc obtaczamy w jajku, a nastepnie w mace.


Wrzucamy na goracy olej. Smazymy z jednej i drugiej strony.


Kiedy nasza panierka nabierze brazowawego koloru, wyjmujemy szalwie na talerz wylozony papierowym recznikiem.
Od razu podajemy do jedzenia.

Szalwia po toskansku

poniedziałek, 29 października 2012

Tortelli i ravioli

Co jakis czas chodzimy do naszego ulubionego sklepu ze swiezym makaronem i zakupujemy ravioli ze szpinakiem i ricotta. Tym razem czekala nas mila niespodzianka. Oprocz tradycyjnego makarony przyrzadzono rowniez tortelli z dynia oraz tortelli z mozzarella bufala. Nie moglysmy sie oprzec i zakupilysmy wszystkiego po trochu (w sumie na 4 osoby).


Tesciowa rozpoczela karczochowy sezon i niemalze codziennie obdarowuje nas swoimi przetworami.

Karczochy w wersji z oliwa (po lewej suszone pomidory w oliwie)

Karczochy duszone na patelni

Mam nadzieje, ze w tym tygodniu zdaze przedstawic wam kilka nowych potraw toskanskich. W glownej roli wystapi por oraz szalwia.

niedziela, 28 października 2012

Pada

Rozpadalo sie na dobre.


To oznacza, ze zbliza sie listopad. Odkad tu mieszkam zawsze w tym miesiacu jest najwiecej opadow. Dla tych, ktorzy wybieraja sie teraz na wakacje do Toskanii proponuje wziasc przeciwdeszczowe plaszcze, takie ktore mozecie zlozyc w kosteczke i wlozyc do plecaka lub torebki.
W sobote mimo ulewy targ byl prawie pelen stoisk. Ludzi tez nie zabraklo. Panie mierzyly i wybieraly kozaczki.


Julcia cieszyla sie na widok kaluz.


Prognozy niestety nie sa optymistyczne. do wtorku ma padac. Mimo zlej pogody temperatury wciaz sa wysokie (17 stopni), ale u mnie w bloku juz wlaczono ogrzewanie! Starszym sasiadom zrobilo sie chlodno...

sobota, 27 października 2012

Tartaletki ziemniaczane w wygranych foremkach

W ostatnim konkursie Ja wysylam, Ty przyrzadzasz do pieczenia babeczek zglosila sie Magda. Proponuje nam bardzo latwy przepis na tartaletki ziemniaczane. Oto one:

Tartaletki ziemniaczane

Skladniki:

Porcja na 6 foremek:
5 srednich ziemniakow,
jedna cebula,
pol malej papryczki chilli,
zabek czosnku,
2 lyzki otrebow, ja dalam mieszanke pszennych i zytnich
1 lyzka siemienia lnianego (opcjonalnie),
pieprz, sol, ziola prowansalskie,
olej do smazenia cebuli
 
 
Przyrzadzenie:
Ziemniaki, czosnek i papryczke chilii wrzucilam do blendera.
Do zblendowanych ziemniakow dodalam podsmazona cebule, otreby i siemie lniane.Nastepnie sol i pieprz oraz ziola. 
 
 
A pozniej juz tylko do foremek i do piekarnika na ok 25 min i 180 stopni.
 
Zdjecia pochodza z archwium autorki przepisu. Serdeczenie dziekuje za ich udostepnienie.