czwartek, 6 września 2012

Wloski dzem sliwkowy

Od samego rana Julcia powtarzala: dzemik, dzemik, dzemik.
Tak wiec zabralysmy sie do robienia dzemiku sliwkowego, z wloskiego przepisu.

Marmellata di prugne

Skladniki:
500 gram sliwek
ok.250 gram cukru
1 duza cytryna
50 ml wody
pol lyzki cynamonu


Przygotowanie:
Sliwki umyc, usunac pestki i pokroic na kawalki (oczywiscie nie pestki :)).
Do garnuszka wrzucic pokrojone sliwki i sok z cytryny.

 Julcia wyciska sok z cytryny

Wszystko gotowac na malym ogniu do momentu, kiedy sliwki zmiekna (okolo 15 minut).


Zmiksowac sliwki oraz zwazyc.


W malym garnuszku rozpuscic cukier (polowe wagi sliwek, czyli jesli sliwek jest 500 gram to 250 gram cukru) z woda. Do zmiksowanych sliwek dodac cynamon oraz rozpuszczony cukier.
Gotowac na malym ogniu przez minimum 20 minut.
Jeszcze goracy dzem wlac do sloikow i pasteryzowac.

środa, 5 września 2012

Popros o kanapke

We wloskich sklepach spozywczych mozemy poprosic o zrobienie kanapki. Wybieramy rodzaj pieczywa (chleb, buleczki, schiacciata) oraz zawartosc naszej kanapki, na przyklad ser pecorino, szynke gotowana, surowa lub mortadele.


Sprzedawca z checia przygotuje nam nasz "posilek".
W poniedzialek rano bylysmy w sklepie u Giusy i Ezio.
Giusy byla w trakcie przygotowania kanapki dla pewnej pani.


Na zdjeciach mozecie zobaczyc jak to wyglada w praktyce:


A Wy o jaka kanapke bylyscie poprosili?

wtorek, 4 września 2012

Drugi przepis na ciasto brzoskwiniowe

Po niedzielnym eko-targu w Olmi i zakupie kilku kilogramow owocow przyszlo mi do glowy upieczenie ciasta (bo jakby bylo inaczej :)). Tak wyszlo, ze znow z brzoswiniami. Tym razem przepis weganski. Nam bardzo smakowal. Mysle, ze mozna do niego uzyc rowniez sliwek wegierek. Oto on:

Weganskie, wloskie ciasto brzoskwiniowe
Skladniki:
300 ml soku brzoswiniowego
300 gram maki
100 gram oliwy z oliwek
80 gram cukru trzcinowego
1 lyzka proszku do pieczenia
2 - 3 brzoskwinie
4-5 kruchych ciastek typu petit


Przygotowanie:
Do naczynia wsypac make, cukier (zostawic 2 lyzki i posypac pokrojone na kawalki brzoskwinie, odstawic na pol godzinki), proszek do pieczenia, wlac sok brzoskwiniowy, oliwe. Zmiksowac na jednolite, niezbyt geste ciasto. Okragla forme wysmarowac oliwa z oliwek. Wlac do niej 1-centymetrowa warstwe ciasta.


Polozyc na niej brzoskwinie pokrojone na kawalki, ktore uprzednio  posypane cukrem.


Na spodzie pokruszyc kruche ciasteczka (tak by ewentualnie wchlonely sok z brzoswin.

Ja uzylam eko-ciastek zbozowych

Wszystko przykryc warstwa ciasta.


Piec 45 minut w temperaturze 180 minut.



poniedziałek, 3 września 2012

Ida Swieta!

Jeszcze tak niedawno atmosfere bozonarodzeniowa w sklepach mozna bylo poczuc tuz po Halloween. Teraz o wiele wczesniej!
W sobote 1 wrzesnia znalazlam sie przypadkowo w ogromnym sklepie Stefan we Florencji. I nie wierzylam wlasnym oczom:


W Stefanie sa juz Swieta! Szczerze mowiac dziwnie sie poczulam, bo na zewnatrz jeszcze goraco, my w krotkich rekawkach, a tu z polek patrza na nas sniegowe balwany, sniezynki, aniolki, misie polarne...


Skad ten pospiech? Czy juz teraz we wrzesniu musimy myslec o tym, co wydarzy sie  pod koniec grudnia?















Przez to gapienie sie na gadzety bozonarodzeniowe o maly wlos uleglabym pokusie i kupilabym miski z motywami swiatecznymi. Jednakze powstrzymalam sie, bo miski chce uzywac caly rok. A jakos dziwnie jest jesc caly rok w czyms, co ma obrazki zimowe. Kupilam wiec miski z dwoma, pastelowymi kwiatkami.

niedziela, 2 września 2012

"Ja wysylam, Ty przyrzadzasz" - odcinek 2

W pierwszej edycji konkursu "Ja wysylam, Ty przyrzadzasz" wygrala Ewa.
Pora na druga odslone, dzisiaj do wygrania:


Osoba, ktora pierwsza zglosi sie poprzez napisanie w komentarzu pod postem: "Ja przyrzadze" dostanie ode mnie szafran w proszku. Bardzo prosze o to, by w zabawie braly udzialu te osoby, ktore naprawde potem przyrzadza jakas potrawe z szafranem. Nalezy zrobic zdjecie dania i przeslac przepis. W taki oto sposob bede mogla go opublikowac i napisac kto je przyrzadzil.
To jak, kto ma ochote?

sobota, 1 września 2012

Kruche ciasteczka Ewy

Ostatnio na moim blogu odbyl sie konkurs pt.: Ja wysylam ty przyrzadzasz. Wygrala go Ewa (Ina i Sewa) z bloga Caly moj swiat. Oto co wykonala z wykorzystaniem nagrody:



                         PRZEPIS NA KRUCHE CIASTECZKA:

Skladniki na okolo 40 ciasteczek:
35 dag maki
25 dag masla
12 dag cukru
szczypta soli
opakowanie cukru waniliowego
plaska lyzeczka proszku do pieczenia
1 lyzka wodki
1 jajko
opcjonalnie barwnik spozywczy

Skladniki na lukier:
ok. 1 szklanki cukru pudru

ok. 2 lyzek soku z cytryny
ok. 2 lyzek wody przegotowanej



Przygotowanie:
Make, maslo pokrojone w platki, cukier, sol, cukier waniliowy i proszek do pieczenia oraz wodka umiescic w misce, wbic jajko.
Mikserem wymieszac skladniki, nastepnie recznie zagniesc ciasto.



Odstawic do lodowki na ok. godzine.
Ciasto porcjami rozwalkowac na placki o grubosci ok. 1 cm, foremkami wykrawc ciastka i ukladac na wylozonej pergaminem blasze.



Piec 12-15 min. w temperaturze 180 stopni.
Po wystudzeniu ciastka przechowywac w szczelnie zamknietym pojemniku.

Ciasteczka mozna polukrowac (powyzej przepis na lukier) oraz posypac (tu opcji jest wiele: kuleczki srebrne, kolorowe, kreseczki...).



Wszystkie zdjecia udostepnila Ewa - autorka ciasteczek.

piątek, 31 sierpnia 2012

Medievalis cz.2

O fescie sredniowiecznej w Pontremoli pisalam w zeszlym roku:


Jest o niej mowa rowniez w ksiazce "Slodkie pieczone kasztany".
Na Medievalis jezdze kilka dobrych lat i tak naprawde wraz z innymi osobami zajmujacymi sie rekodzielnictwem, tworzymy jedna wielka rodzine. Bo co roku te same twarze, te same miejsca.

Gianluca rowniez od lat przyjedza do Pontremoli

















 Wszyscy wystawcy musza byc przebrani w stylu "sredniowiecznym". Z tym jest troche klopotu. Mamy wiec rozne rozwiazania.






                    Lorenzo i kawalek obrusa

Pan sprzedajacy szklo Murano w sukni zony




          Julcia jako Krolewna Sniezka













Co roku przyjezdza rowniez moj wegierski adorator. Sypanie komplementow zaczelo sie na zamku w Sarzana i przeszlo na inne festy sredniowieczne. W tym roku wegierski znajomy wreszcie zauwazyl, ze nosze obraczke.


- O, jestes mezatka? A ile dzieci?
- Jedno.
- A ja mam szostke z dwoma kobietami - odpowiedzial wesolo.

Mowiac wprost: zatkalo mnie!
Wegierski adoratorze: niezle z Ciebie ziolko!

W Pontremoli spimy zawsze u Adriany, ktora prowadzi bed and breakfast "Ai Chiosi". Jest tam bardzo milo i przytulnie. Gdybyscie mieli przejezdzac przez Lunigiane, zatrzymajcie sie wlasnie u Adriany. Na sniadanie podaje ona ciasta domowej roboty!

Adriana i ja

A jesli mowa o jedzeniu, to oprocz testaroli z pesto w Pontremoli zajadamy sie rowniez sgabei - chlebowym, smazonym ciastem.






             Przygotowywanie testaroli

Testaroli z pesto

Sgabeo - w innych rejonach Toskanii nazywany ficattola

W Pontremoli jest mnostwo waskich uliczek, ktore wspinaja sie w gore i prowadza do zamku. Na jednej z nich spal sobie kotek:


Oto kilka zdjec z miasta:


Wiecej zdjec znajdziecie na Facebooku, na profilu Moja Toskania. Serdecznie zapraszam do obejrzenia.

Na koniec napisze, ze z soboty na niedziele przeszla straszna burza i narobila szkody. Oto jak wygladaly niektore (rowniez moje) w niedzielny poranek:















Pod ciezarem deszczu, ktory w ciagu kilku godzin spad w duzych ilosciach, pogiely sie struktury namiotow. Woda rozerwalam dach, material rozszedl sie w szwach. Reszte mozecie sobie wyobrazic...