poniedziałek, 13 grudnia 2010

Poniedzialek

Nie latwo jest po stracie kogos bliskiego. Stad moje kilka dni w niepisaniu.
Wiem, ze codziennie zaglada tu 40-50 osob. Stad postanowilam "sie odezwac". W moim miescie przygotowania do Swiat na calego. Sklepy pracuja praktycznie z przerwa w nocy. Wszystkie niedziele sa pracujace. Dochodzi targ i kilka miejsc, na ktorych stoja swiateczne stragany.
Kolorowe witryny, swiecace lampki na ulicach zachecaja do robienia zakupow. Przy sklepie ze slodyczami i confetti znana firma czekoladowa postawila rower z napisem:
"Przyszedl Swiety Mikolaj, Zyczenia dla wszystkich"
Mam nadzieje, ze Swieta przyniosa mi utracona radosc i sprawia, ze slonce wyjrzy zza chmur.

piątek, 10 grudnia 2010

Wiosenny kwiatek zimowa pora

Dzisiaj nie jest dobry dzien do pisania.Ktos bardzo bliski mojemu sercu nie czuje sie dobrze.A ja z daleka jestem bezdradna. Bezradnosc to chyba najgorsze co moze sie w takiej chwili przytrafic.
Rano w parku zauwazylam jedyny kwiatek wychodzacy zza traw. Ten kwiatek to kochana Luna, ktora jak rumianek przypomina slonce i radosc w sercu.
Jestem daleko, ale sercem i myslami przy niej bardzo blisko.

czwartek, 9 grudnia 2010

Najprostsza zupa na swiecie

Moim ulubionym jesiennym daniem jest zupa - krem z dyni. Przygotowuje sie ja bardzo szybko i jest pyszna.
Skladniki na 4 osoby:
1 mala dynia
3 kartofle
4 marchewki
ziarna prazonej dyni do posypania zupy
Przygotowanie:
Wszyskie skladniki (oprocz ziaren dyni) kroimy na male kawaleczki. Wkladamy je do garnka, wlewamy wode i gotujemy. Kiedy warzywa beda miekkie, miksujemy je w robocie kuchennym (zeby zupa nie byla bardzo gesta dodaje troche wody z gotowania). Podajemy na glebokich talerzach, posypujac ziarnami prazonej dyni.

środa, 8 grudnia 2010

8 grudzien

W Toskanii na Swieto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny zrobilo sie cieplo. Na termometrach 15 stopni. Niektorzy poczuli wyzsze temperatury i poszli na calego.
8 grudnia i plus 15 stopni
Tymczasem i moja tesciowa przygotowala swiateczne drzewko. Chciala chyba odstapic od reguly i byc oryginalna, gdyz na choince powiesila... wielkanocne jajka!!

wtorek, 7 grudnia 2010

Toskanskie zakamarki

W kazdym miasteczku toskanskim jest mnostwo ciekawych rzeczy do fotografowania. Wystarczy tylko zapuscic sie w glab waskich uliczek i bacznie obserwowac. Od 10 lat mieszkam w Pistoi i jeszcze nie poznalam dobrze tego miasta. Co jakis czas odkrywam cos nowego. Dzisiaj rano moj wzrok zatrzymal sie na zamurowanych drzwiach.

Po ich lewej stronie widnieje numer domu, a po prawej nienaruszony (moze dzialajacy?) dzwonek do 3 mieszkan. Ciekawe jaka jest historia tego budynku? Co sie kryje za tymi "drzwiami"?

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Choinka - ubrana

We Wloszech choinke ubiera sie 8 grudnia - w Swieto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (ktory jest tez dniem wolnym od pracy).

Wyjelam troche wczesniej moje drzewko. Jest sztuczne, ma 10 lat i granatowe bombki przyklejone na stale. Takie znalazlam kiedys w sprzedazy na targu.
Moja prawie 2-letnia corka przystroila je po swojemu. Powiesila wszystkie zlote ozdoby (ma gust), na tej samej galezi zdarzaja sie nawet po 3 bombki. Na koncu nonszalancko zarzucila lancuch i po sprawie. Potem chciala rozebrac drzewko.
Z tym trzeba jednak poczekac do 6 stycznia. Zobaczymy...

niedziela, 5 grudnia 2010

Gorace cappuccino

W taki mrozny dzien na wszystko dobre jest gorace cappuccino. W barze Parì w Pistoi Francesco potrafi z mlecznej pianki wyczarowac serduszko.

Nazwa cappuccino pochodzi od brązowego habitu mnichów kapucynów (cappuccini), którzy podobno wynaleźli ten rodzaj kawy. Legenda nawiązuje do kapucyna Marco d'Aviano. Po bitwie w Wiedniu w 1683 roku, w której uczestniczył znaleziono worki z kawa. I to właśnie wtedy d'Aviano wymyślił ten wspaniały napój.
Maszyna używana do wytwarzania cappuccino została wynaleziona we Włoszech, pierwszy patent został złożony przez Luigi Bezzera w 1901 roku.