poniedziałek, 6 czerwca 2011

Majowa ankieta

Pytanie w majowej ankiecie brzmialo:

Gdybym mial/a przyjechac do Toskanii mieszkal/alabym w...

Oto odpowiedzi:

1.W hotelu w centrum duzego miasta -  odpowiedzialo 6% ankietowanych

2.W hoteliku w jakims malym toskankim miasteczku - odpowiedzialo 33% ankietowanych

3.W bad and breakfast - 0% ankietowanych

4.W agroturystyce w samym sercu Chianti - odpowiedzialo 46% ankietowanych

5.Wynajalbym/alabym wille z basenem dla mnie i przyjaciol - odpowiedzialo 13% ankietowanych


Wszystkim bardzo dziekuje za udzial w ankiecie.


niedziela, 5 czerwca 2011

Kolorowy rower

Kilka dni temu w miescie zauwazylam niesamowicie przyozdobiony rower. Z przodu koszyk pelen rozmaitosci: od foremki na muffinsy po pudelko od lekarstwa.
A z tylu zegar w ksztalcie serca!! Zobaczcie sami:

sobota, 4 czerwca 2011

Czeresniowe ravioli

Przedstawiam Wam bardzo fajny przepis na slodkie ravioli. Pochodzi on oczywiscie z Toskanii, z miasteczka Lari - slynacego z czeresni.

Czeresniowe ravioli

Skladniki na ciasto:
  • 300 gram maki
  • 150 gram masla
  • 120 gram cukru
  • sok z 1 cytryny
  • 1 jajo
  • szczypta soli

Skladniki na farsz:
  • 500 gram bardzo ciemnych czeresni
  • 2 lyzki cukru
  • starta skorka z 1 cytryny
  • 150 ml likieru czeresniowego lub wisniowego
  •  
Pozostale skladniki:
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
Ze wskazanych wyzej skladnikow zagniatamy ciato. Tworzymy z niego kule, owijamy w celofan i wkladamy do lodowki na min. 30 minut.


Obieramy czeresnie z pestek, kroimy na polowe, mieszamy z cukrem, starta skorka z cytryny oraz likierem. Pozostawiamy na 1 godzine.


Wyjmujemy ciasto z lodowki, rozwalkowujemy je grubo na posypanej maka stolnicy. Z ciasta wykrawamy prostokaty, na kazdym z nich kladziemy po 2-3 czeresnie. Ksztaltujemy ravioli. Rozkladamy je na blasze pokrytej papierem do pieczenia.


Wkladamy do pieca na 10-15 minut, nagrzanego do 180 stopni.
Gotowe ravioli posypujemy cukrem pudrem.

 Czeresniowe ravioli

piątek, 3 czerwca 2011

Swieto Republiki Wloskiej

Wczoraj 2 czerwca obchodzono Swieto Republiki Wloskiej.


Niektorzy Wlosi skorzystali z wolnego dnia i wyjechali na krotkie wakacje ( zrobili sobie tzw."most", czwartek, sobota, niedziela wolne dni, dodano piatek i zrobily sie 4 dni wolne od pracy). Cala Pistoia wyludnila sie, Plac Sali nie do poznania:


Ci, co pozostali, zgromadzili sie na glownym miejskim placu, gdzie odbywaly sie uroczystosci. Niektorzy wygladali z okien wlasnych mieszkan.


Na plac dotarla rowniez parada, zlozona z przedstawicieli wojskowych, medycznych itd. oraz miejcowe orkiestry i artysci.


Oto kilka zdjec z wczorajszego dnia:
Jak wiadomo Wloch jest przywiazany do swojego telefonu komorkowego.

Grupa muzyczna z Pistoi istniejaca od 1793 roku


czwartek, 2 czerwca 2011

Benzone

A teraz troche slodkosci. Oczywiscie rodem z Toskanii. Ciasto nie jest skomplikowane w przygotowaniu, a smak jest naprawde dobry. Wspaniale dla naszych gosci, do polskiej cieplej herbatki. Oto przepis:

Benzone
Skladniki:
  • 4 jaja
  • 300 gram maki
  • 100 gram maki ziemniaczanej
  • 150 gram masla
  • pol szklanki mleka
  • 250 gram cukru
  • 2 lyzki proszku do pieczenia
  • starta skorka z 1 cytryny i 1 pomaranczy
  • 100 gram rodzynek
  • 50 gram owocow kandyzowanych
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
Moczymy rodzynki w cieplej wodzie (przez pol godziny). Nastepnie osuszamy na sciereczce i mieszamy z 1 lyzka maki. Jaja miksujemy z cukrem na jednolita jasna mase. Dodajemy schlodzone, stopione maslo oraz rodzynki, starta skorke cytrynowa i pomaranczowa. Dokladnie mieszamy. Powoli dodajemy 2 rodzaje maki, proszek do pieczenia, owoce kandyzowane.


Mieszamy mikserem. Jesli ciasto jest zbyt geste, dodajemy mleko. Okragla forme wysmarowujemy maslem, wlewamy do niej ciasto. Pieczemy 40 minut w temperaturze 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest juz suche, jesli na czubku jest jeszcze mokre, to oczywiscie przedluzamy czas pieczenia.


Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem.

środa, 1 czerwca 2011

Konkurs rozstrzygniety

Wczoraj uplynal termin nadsylania opowiadan na konkurs. Dziekuje wszystkim bioracym udzial. Zwyciezca zostal Jaroslaw Majchrzak z Kutna!! Gratulacje!!
Nagrode przesle poczta.

A oto opowiadanie, ktore napisal Jarek:

Tito powiedział, że skoro jest już w Toskanii, to musi dojechać do Sieny, i że tak naprawdę, wbrew temu co mówią, wszystkie drogi prowadzą do Sieny, więc nie mają specjalnie wyboru. Mówili mu jednak: spokojnie, wyluzuj, będzie nie tylko ta twoja Siena, ale będą tez inne rzeczy, będą wille i wzgórza, będą cyprysy, i jak się dobrze postarasz, to polubisz nawet bazylię, i nawet handlarka,
która zechce ci sprzedać cytryny, wyda ci się przemiła. Nie musisz przy tym specjalnie myśleć ani chodzić z rękami w kieszeniach, kombinując niczym sam Leonardo da Vinci, bo wystarczy, że wejdziesz po prostu na drogę, zagapisz na ten kurz, na swoje buty, albo też wejdziesz pomiędzy maki i spojrzysz na zachód słońca, i przyjmiesz go tylko sercem, a będziesz już wtedy z nami. I Tito
się wtedy zamyślił, jakby coś tam w sobie przeżuwał, bo przecież pewne rzeczy to on rozumiał i nie trzeba ich było tłumaczyć, więc powiedział, że dajcie już spokój, panowie, nie jestem znowuż niedorobiony, i choć przepis na makaron mają tu wyborny, to Siena ciągle przed nami. I kiedy wstawali kolejno od stolika, już całkiem rozweseleni, i brali te swoje plecaki, ciężary i torby, i mówili
do niego: chodź Tito, on pokiwał im głową i pomyślał jeszcze do siebie, że co za ludzie, co za chłopy kochane, o italiańcy skubani z doskoku jedni.

Wloskie dzieci nie swietuja

We Wloszech nie obchodzi sie Dnia Dziecka. Szkoda. A przeciez Wlosi tak kochaja swoje pociechy!!
W sierpniu w Pistoi obchodzi sie Swieto Sw.Bartlomieja, patrona dzieci. Wokol kosciola Sw.Bartlomieja jest pelno stoisk z zabawkami oraz slodyczami. A w kosciele kilku ksiezy blogoslawi dzieci. Rodzice z pociechami zjezdzaja sie z calych okolic.


Poza tym 1 czerwiec jest tu zwyklym dniem. Ja jednak uznaje polskie swieto i biegne kupic cos Juleczce...