Pytanie w majowej ankiecie brzmialo:
poniedziałek, 6 czerwca 2011
niedziela, 5 czerwca 2011
Kolorowy rower
Kilka dni temu w miescie zauwazylam niesamowicie przyozdobiony rower. Z przodu koszyk pelen rozmaitosci: od foremki na muffinsy po pudelko od lekarstwa.
A z tylu zegar w ksztalcie serca!! Zobaczcie sami:
A z tylu zegar w ksztalcie serca!! Zobaczcie sami:
sobota, 4 czerwca 2011
Czeresniowe ravioli
Przedstawiam Wam bardzo fajny przepis na slodkie ravioli. Pochodzi on oczywiscie z Toskanii, z miasteczka Lari - slynacego z czeresni.
Skladniki na ciasto:
Skladniki na farsz:
Przygotowanie:
Ze wskazanych wyzej skladnikow zagniatamy ciato. Tworzymy z niego kule, owijamy w celofan i wkladamy do lodowki na min. 30 minut.
Obieramy czeresnie z pestek, kroimy na polowe, mieszamy z cukrem, starta skorka z cytryny oraz likierem. Pozostawiamy na 1 godzine.
Wyjmujemy ciasto z lodowki, rozwalkowujemy je grubo na posypanej maka stolnicy. Z ciasta wykrawamy prostokaty, na kazdym z nich kladziemy po 2-3 czeresnie. Ksztaltujemy ravioli. Rozkladamy je na blasze pokrytej papierem do pieczenia.
Wkladamy do pieca na 10-15 minut, nagrzanego do 180 stopni.
Gotowe ravioli posypujemy cukrem pudrem.
Czeresniowe ravioli
Skladniki na ciasto:
- 300 gram maki
- 150 gram masla
- 120 gram cukru
- sok z 1 cytryny
- 1 jajo
- szczypta soli
Skladniki na farsz:
- 500 gram bardzo ciemnych czeresni
- 2 lyzki cukru
- starta skorka z 1 cytryny
- 150 ml likieru czeresniowego lub wisniowego
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
Ze wskazanych wyzej skladnikow zagniatamy ciato. Tworzymy z niego kule, owijamy w celofan i wkladamy do lodowki na min. 30 minut.
Obieramy czeresnie z pestek, kroimy na polowe, mieszamy z cukrem, starta skorka z cytryny oraz likierem. Pozostawiamy na 1 godzine.
Wyjmujemy ciasto z lodowki, rozwalkowujemy je grubo na posypanej maka stolnicy. Z ciasta wykrawamy prostokaty, na kazdym z nich kladziemy po 2-3 czeresnie. Ksztaltujemy ravioli. Rozkladamy je na blasze pokrytej papierem do pieczenia.
Wkladamy do pieca na 10-15 minut, nagrzanego do 180 stopni.
Gotowe ravioli posypujemy cukrem pudrem.
Czeresniowe ravioli
piątek, 3 czerwca 2011
Swieto Republiki Wloskiej
Wczoraj 2 czerwca obchodzono Swieto Republiki Wloskiej.
Niektorzy Wlosi skorzystali z wolnego dnia i wyjechali na krotkie wakacje ( zrobili sobie tzw."most", czwartek, sobota, niedziela wolne dni, dodano piatek i zrobily sie 4 dni wolne od pracy). Cala Pistoia wyludnila sie, Plac Sali nie do poznania:
Ci, co pozostali, zgromadzili sie na glownym miejskim placu, gdzie odbywaly sie uroczystosci. Niektorzy wygladali z okien wlasnych mieszkan.
Na plac dotarla rowniez parada, zlozona z przedstawicieli wojskowych, medycznych itd. oraz miejcowe orkiestry i artysci.
Oto kilka zdjec z wczorajszego dnia:
Jak wiadomo Wloch jest przywiazany do swojego telefonu komorkowego.
Niektorzy Wlosi skorzystali z wolnego dnia i wyjechali na krotkie wakacje ( zrobili sobie tzw."most", czwartek, sobota, niedziela wolne dni, dodano piatek i zrobily sie 4 dni wolne od pracy). Cala Pistoia wyludnila sie, Plac Sali nie do poznania:
Ci, co pozostali, zgromadzili sie na glownym miejskim placu, gdzie odbywaly sie uroczystosci. Niektorzy wygladali z okien wlasnych mieszkan.
Na plac dotarla rowniez parada, zlozona z przedstawicieli wojskowych, medycznych itd. oraz miejcowe orkiestry i artysci.
Oto kilka zdjec z wczorajszego dnia:
Jak wiadomo Wloch jest przywiazany do swojego telefonu komorkowego.
Grupa muzyczna z Pistoi istniejaca od 1793 roku
czwartek, 2 czerwca 2011
Benzone
A teraz troche slodkosci. Oczywiscie rodem z Toskanii. Ciasto nie jest skomplikowane w przygotowaniu, a smak jest naprawde dobry. Wspaniale dla naszych gosci, do polskiej cieplej herbatki. Oto przepis:
Przygotowanie:
Moczymy rodzynki w cieplej wodzie (przez pol godziny). Nastepnie osuszamy na sciereczce i mieszamy z 1 lyzka maki. Jaja miksujemy z cukrem na jednolita jasna mase. Dodajemy schlodzone, stopione maslo oraz rodzynki, starta skorke cytrynowa i pomaranczowa. Dokladnie mieszamy. Powoli dodajemy 2 rodzaje maki, proszek do pieczenia, owoce kandyzowane.
Mieszamy mikserem. Jesli ciasto jest zbyt geste, dodajemy mleko. Okragla forme wysmarowujemy maslem, wlewamy do niej ciasto. Pieczemy 40 minut w temperaturze 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest juz suche, jesli na czubku jest jeszcze mokre, to oczywiscie przedluzamy czas pieczenia.
Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem.
Benzone
Skladniki:- 4 jaja
- 300 gram maki
- 100 gram maki ziemniaczanej
- 150 gram masla
- pol szklanki mleka
- 250 gram cukru
- 2 lyzki proszku do pieczenia
- starta skorka z 1 cytryny i 1 pomaranczy
- 100 gram rodzynek
- 50 gram owocow kandyzowanych
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
Moczymy rodzynki w cieplej wodzie (przez pol godziny). Nastepnie osuszamy na sciereczce i mieszamy z 1 lyzka maki. Jaja miksujemy z cukrem na jednolita jasna mase. Dodajemy schlodzone, stopione maslo oraz rodzynki, starta skorke cytrynowa i pomaranczowa. Dokladnie mieszamy. Powoli dodajemy 2 rodzaje maki, proszek do pieczenia, owoce kandyzowane.
Mieszamy mikserem. Jesli ciasto jest zbyt geste, dodajemy mleko. Okragla forme wysmarowujemy maslem, wlewamy do niej ciasto. Pieczemy 40 minut w temperaturze 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest juz suche, jesli na czubku jest jeszcze mokre, to oczywiscie przedluzamy czas pieczenia.
Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem.
środa, 1 czerwca 2011
Konkurs rozstrzygniety
Wczoraj uplynal termin nadsylania opowiadan na konkurs. Dziekuje wszystkim bioracym udzial. Zwyciezca zostal Jaroslaw Majchrzak z Kutna!! Gratulacje!!
Nagrode przesle poczta.
A oto opowiadanie, ktore napisal Jarek:
Tito powiedział, że skoro jest już w Toskanii, to musi dojechać do Sieny, i że tak naprawdę, wbrew temu co mówią, wszystkie drogi prowadzą do Sieny, więc nie mają specjalnie wyboru. Mówili mu jednak: spokojnie, wyluzuj, będzie nie tylko ta twoja Siena, ale będą tez inne rzeczy, będą wille i wzgórza, będą cyprysy, i jak się dobrze postarasz, to polubisz nawet bazylię, i nawet handlarka,
która zechce ci sprzedać cytryny, wyda ci się przemiła. Nie musisz przy tym specjalnie myśleć ani chodzić z rękami w kieszeniach, kombinując niczym sam Leonardo da Vinci, bo wystarczy, że wejdziesz po prostu na drogę, zagapisz na ten kurz, na swoje buty, albo też wejdziesz pomiędzy maki i spojrzysz na zachód słońca, i przyjmiesz go tylko sercem, a będziesz już wtedy z nami. I Tito
się wtedy zamyślił, jakby coś tam w sobie przeżuwał, bo przecież pewne rzeczy to on rozumiał i nie trzeba ich było tłumaczyć, więc powiedział, że dajcie już spokój, panowie, nie jestem znowuż niedorobiony, i choć przepis na makaron mają tu wyborny, to Siena ciągle przed nami. I kiedy wstawali kolejno od stolika, już całkiem rozweseleni, i brali te swoje plecaki, ciężary i torby, i mówili
do niego: chodź Tito, on pokiwał im głową i pomyślał jeszcze do siebie, że co za ludzie, co za chłopy kochane, o italiańcy skubani z doskoku jedni.
Nagrode przesle poczta.
A oto opowiadanie, ktore napisal Jarek:
Tito powiedział, że skoro jest już w Toskanii, to musi dojechać do Sieny, i że tak naprawdę, wbrew temu co mówią, wszystkie drogi prowadzą do Sieny, więc nie mają specjalnie wyboru. Mówili mu jednak: spokojnie, wyluzuj, będzie nie tylko ta twoja Siena, ale będą tez inne rzeczy, będą wille i wzgórza, będą cyprysy, i jak się dobrze postarasz, to polubisz nawet bazylię, i nawet handlarka,
która zechce ci sprzedać cytryny, wyda ci się przemiła. Nie musisz przy tym specjalnie myśleć ani chodzić z rękami w kieszeniach, kombinując niczym sam Leonardo da Vinci, bo wystarczy, że wejdziesz po prostu na drogę, zagapisz na ten kurz, na swoje buty, albo też wejdziesz pomiędzy maki i spojrzysz na zachód słońca, i przyjmiesz go tylko sercem, a będziesz już wtedy z nami. I Tito
się wtedy zamyślił, jakby coś tam w sobie przeżuwał, bo przecież pewne rzeczy to on rozumiał i nie trzeba ich było tłumaczyć, więc powiedział, że dajcie już spokój, panowie, nie jestem znowuż niedorobiony, i choć przepis na makaron mają tu wyborny, to Siena ciągle przed nami. I kiedy wstawali kolejno od stolika, już całkiem rozweseleni, i brali te swoje plecaki, ciężary i torby, i mówili
do niego: chodź Tito, on pokiwał im głową i pomyślał jeszcze do siebie, że co za ludzie, co za chłopy kochane, o italiańcy skubani z doskoku jedni.
Wloskie dzieci nie swietuja
We Wloszech nie obchodzi sie Dnia Dziecka. Szkoda. A przeciez Wlosi tak kochaja swoje pociechy!!
W sierpniu w Pistoi obchodzi sie Swieto Sw.Bartlomieja, patrona dzieci. Wokol kosciola Sw.Bartlomieja jest pelno stoisk z zabawkami oraz slodyczami. A w kosciele kilku ksiezy blogoslawi dzieci. Rodzice z pociechami zjezdzaja sie z calych okolic.
Poza tym 1 czerwiec jest tu zwyklym dniem. Ja jednak uznaje polskie swieto i biegne kupic cos Juleczce...
W sierpniu w Pistoi obchodzi sie Swieto Sw.Bartlomieja, patrona dzieci. Wokol kosciola Sw.Bartlomieja jest pelno stoisk z zabawkami oraz slodyczami. A w kosciele kilku ksiezy blogoslawi dzieci. Rodzice z pociechami zjezdzaja sie z calych okolic.
Poza tym 1 czerwiec jest tu zwyklym dniem. Ja jednak uznaje polskie swieto i biegne kupic cos Juleczce...
Subskrybuj:
Posty (Atom)