niedziela, 17 lipca 2011

Targ bio w Montemurlo

W trzecia niedziele miesiaca w Montemurlo odbywa sie Bio Targ. Mozna kupic warzywa, owoce, oliwe z oliwek, sery, ciasteczka, wino, kremy, mydla, swiece.... wszystko naturalne.


Zrobilismy duzy zapas warzywny: pomidory, baklazany,papryka, salata i kartofle. Zobaczcie jednego z nich.

Jednoreki bio-kartofel

Pomidory sa przepyszne. W te gorace dni az sie chce jesc sama salate pelna warzyw!!

sobota, 16 lipca 2011

Urodziny Andrei w pizzerii

Wczoraj wieczorem swietowalismy urodziny Andrei. Poszlismy do pizzerii, ktora ma bardzo ciekawa historie.


Poczatkowo prowadzona byla przez dwoch wspolnikow. Po jakims czasie poklocili sie i postanowili "podzielic" lokal na dwa. Zadecydowali, ze jednego dnia pizzerie prowadzi jeden wspolnik (a raczej ex- wspolnik), a drugiego - drugi wspolnik (a raczej ex-wspolnik). Jednym slowem pizzeria prowadzona jest na przemian. Nigdy nie wiadomo, na kogo sie trafi.


Dzisiaj jedlismy u Massimo. Z menu wywnioskowalismy, ze lubuje sie on w risottach, a prawie wszystkie pizze sa miesne. Wybralismy trzy mozliwe pizze wegetarianskie: Pizze Margherite, ktorej zdjecie nie wyszlo (bo mnie Julcia szturchala za reke), Pizze Profumata z baklazanem, swieza szalwia i rozmarynem ( mimo tego, ze od przyjscia z pizzerii minelo troche czasu, moje rece nadal pachna rozmarynem!) oraz Margherite z baklazanem (inwencja na miejscu).




Pizza Profumata

Margherita z baklazanem

Moreno wzial Pizza Napoletana (z anchois) i na szczescie pozwolil mi ja sfotografowac... Pozostali goscie (ktorzy mnie nie znali) patrzyli dosc dziwnym okiem (co ona fotografuje!!??)

 Pizza Napoletana

Drzwi pizzerii byly otwarte ze wszystkich stron. Z zewnatrz dolatywal lekki powiew powietrza. Na szczescie, bo w tych dniach naprawde bylo goraco!

piątek, 15 lipca 2011

Skutki kapieli

Na dworzu jest tak goraco, ze wczoraj postanowilam zostac w domu. O godzinie 11 termometr wskazywal 46 stopni...


Julcia w kolko powtarzala : acqua, acqua, wiec postanowilam powtorzyc udany eksperyment z zeszlego roku. Nadmuchalam basenik i ustawilam go na zabudowanym tarasie. Julcia szalala z radosci. Zreszta spedzilam w nim doslownie caly dzien.


Podczas ostatniej kapieli, tuz po 19 (woda byla mocno nagrzana przez slonce) zadzwonil dzwonek do drzwi. To sasiadka z dolu krzyczala cos w dialekcie neapolitanskim. Trudno bylo ja zrozumiec. W koncu jak opadly jej emocje wytlumaczyla, ze ode mnie leje sie woda. Wyjelam Julcie z basenu i poszlysmy zobaczyc. W jednym gornym rogu bylo mokro, ale nic wiecej. Zadnego strasznego zalania. W kazdym badz razie czeka nas robota.... skucie kafelkow i zabezpieczenie podlogi przed woda....
Basen zostal zlikwidowany, nie wiem jak Julcia sie z tym pogodzi. Trzeba bedzie go ustawic w innym miejscu. Tylko gdzie? W salonie??!!

czwartek, 14 lipca 2011

Muzyczny spektakl

We wtorek bylismy na muzycznym spektaklu. Okazalo sie, ze nasz znajomy Francesco nalezy do grupy aktorow amatorow i co jakis czas wystepuje. Z ciekawosci poszlismy go zobaczyc w akcji.



Razem z nami przybyla cala grupa wspolnych przyjaciol. Zasiedli oni w pierwszym rzedzie i wspierali mlodego aktora.



Glowna gwiazda wieczoru byla jednak bardzo mloda dziewczyna: Valentina Bardini. Wszyscy byli pod wrazeniem jej pieknego glosu:


Wykonala wiele znanych wloskich piosenek, ale rowniez kilka ze swojego repertuaru.
Spektakl udal sie, publicznosc bila mocno brawo. Nalezy dodac, ze na gitarze gral znany w Pistoi muzyk Andrea Montaleni.

środa, 13 lipca 2011

Nutella wedlug Wilmy

Okazuje sie, ze w bardzo latwy sposob mozna wykonac nutelle w domu. Oto jak Wilma wyjasnia jak to sie robi:


A teraz podam szczegolowy przepis:

Nutella wedlug Wilmy
Skladniki:
  • 100 gram obranych orzechow laskowych
  • 80 gram cukru trzcinowego
  • 100 gram gorzkiej czekolady
  • 3-4 lyzki smietany do ubicia

Przygotowanie:
Na patelni prazymy obrane orzechy laskowe.


Wkladamy je do miksera, dodajemy cukier i mielimy na drobniutenka mase (mozemy uzyc tez blendera).


W kapieli wodnej roztapiamy czekolade, dodajemy do niej orzechy z cukrem oraz smietane.


Mieszamy dokladnie do momentu,kiedy masa bedzie jednolita i podczas probowania nie bedziemy czuc "zgrzytania" cukru.

Nutella wedlug Wilmy

I tak oto nasza nutella jest gotowa!


Dwie wazne rady plus jedna informacja:
1.Orzechy musza byc zmielone na bardzo bardzo drobniutko.
2.Koniecznie nalezy dodac smietany.Probowalam bez, ale masa wyszla zbyt twarda i nie dalo sie jej rozsmarowac na kromce chleba.
3.W przepisie Wilma podaje 100 gram gorzkiej czekolady. Ja nastepnym razem dodam 50 gram gorzkiej i 50 gram mlecznej. Bedzie ona lagodniejsza w smaku. Osobiscie nie jestem wielbicielka gorzkiej czekolady.

Nutelle przechowujemy w lodowce. Naturalnie nie ma ona dlugeigo okresu do spozycia, ale zapewniam ze jest tak dobra, ze dlugo w tej lodowce nie postoi!

wtorek, 12 lipca 2011

Zwyczajny wtorek

Zmeczenie po dlugim weekendzie jeszcze sie trzyma.  Do tego ten gorac. Julcia siedzialaby caly czas w wannie.




Chyba wyjdziemy kupic jakiegos mega - loda!!
Ps.Wrocilysmy do domu, a w kuchni biega gekonek!! Przestraszyl sie nas i wszedl we framuge drzwi. Co teraz bedzie?

poniedziałek, 11 lipca 2011

Granita z arbuza

Nie wiem jaka jest obecnie pogoda w Polsce, ale w zeszlym tygodniu dochodzily do mnie wiesci o 12 stopniach.
W Pistoi zar sprawia, ze nie myslimy o niczym innym jak o schlodzeniu sie. W salonie zwinelismy dywan i siedzac na kaflkach bawimy sie z Julcia (w wiekszosci wloskich domow w salonach sa kafelki, nie parkiet).
Jednym ze sposobow na obnizenie temperatury ciala jest zrobienie granity. Podaje przepis na orzezwiajacy napoj z arbuza:

Granita z arbuza
Skladniki:
  • 1 kg arbuza (pozbawionego skorki)
  • 150 gram cukru
  • 250 ml przegotowanej wody (lub wody niegazowanej z butelki)
  • 1 sok z cytryny


Przygotowanie:
Do garnuszka wlewamy wode (250 ml) i na malym gazie rozpuszczamy w niej cukier. Nastepnie odstawiamy do ostygniecia.
Arbuza kroimy na kawalki. Wkladamy do robota kuchennego i miskujemy wraz z sokiem z cytryny i pocukrzona woda.


Zmiksowanego arbuza wlewamy do niskiego naczynia i wkladamy do zamrazalnika na min.2 godziny. Co pol godziny mieszamy nasza granite, pozbawiajac ja duzych grudek.


Podajemy w wysokich szklankach. Mozemy przyozdobic ja listkiem miety.

Granita z arbuza

Mala notka: zamiast zwyklego cukru uzylam cukier trzcinowy.