sobota, 29 października 2011

Domowy chlebek

Z pozostalej maki kasztanowej postanowilam wykonac chlebek. Przepis improwizowany. Wyszedl, wiec polecam.

Chleb kasztanowy

Skladniki na 2 bochenki:
250 gram maki kasztanowej
250 gram maki pszennej
30 gram swiezych drozdzy
pol szklanki mleka
1 lyzka oliwy z oliwek
garsc rodzynek
garsc pestek z dynii

Przygotowanie:
W cieplym mleku rozpuszczamy drozdze wraz z 1 lyzka maki pszennej. Odstawiamy do wyrosniecia. Do glebokiego naczynia wsypujemy dwa rodzaje maki, drozdze, oliwe, rodzynki i pestki dyni. Zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie czesci, formujemy dwa bochenki chleba. Obtaczamy kazdy z nich w mace. Odstawiamy do wyrosniecia w cieplym miejscu, przykrywamy sciereczka.


Po okolo dwoch godzinach wkladamy chlebki do rozgrzanego piekarnika (180 stopni). Pieczemy okolo pol godziny.


Rady: do ciasta chlebowego mozemy dodac rowniez pestki slonecznika, zurawine, sezam.... To co chcecie! Smacznego!

piątek, 28 października 2011

czwartek, 27 października 2011

Marzy mi sie Toskania

Wczoraj odwiedzili mnie bardzo mili goscie z Polski. Magda prowadzi profil na facebooku o nazwie "Marzy mi sie Toskania". Cieszy sie on ogromnym sukcesem, gdyz od roku czyta go ponad 5000 osob. Codziennie przybywaja nowi fani.


Staralam sie przyjac nalezycie moich gosci . Upieklam biszkopt jablkowy z cynamonem. Zeby bylo ciekawiej i barwniej dodalam "krwawe" jablka , ktore okazaly sie wspanialym elementem ciasta.


Magda ze swoim chlopakiem zakonczyli swoje wakacje w Toskanii i jutro ruszaja w strone Polski. Mam nadzieje, ze juz wkrotce znowu powroca  i tym razem bedziemy mogli zwiedzic Pistoie (wczoraj niestety padalo).

środa, 26 października 2011

"Za chwile" Swieta

Wczoraj bylam w jednym z wiekszych wloskich supermarketow. Zdziwilo mnie bardzo, ze wszedzie pelno Swiat Bozego Narodzenia. Przeciez przed grudniem jest jeszcze listopad i Halloween, ktore przywedrowalo z USA. Rzeczywiscie przy samym wejsciu stalo kilka duzych czekolad w ksztalcie dyni. A tak poza tym nic. Juz Boze Narodzenie: polki uginajace sie od Panettone i Pandoro oraz slodkosci dla najmlodszych.


Nie wiem czy zauwazyliscie na zdjeciu wozek z zakupami po lewej. Czy widzicie ile ktos kupil spaghetti!?

wtorek, 25 października 2011

Drugi kasztanowy dzien

Juz drugi dzien pogoda w kratke. Od pieknego sloneczka do kropli deszczu. Julcia oczywiscie nie usiedzi w domu, wiec wychodzimy rowniez w deszcz. Dzisiaj wybralysmy sie do centrum Pistoi, by kupic swiezutka ricotte.
Zostalo mi jeszcze duzo maki kasztanowej, w zwiazku z czym wykonalam nalesniki. A do srodka wlozylam wlasnie ricotte. Mozna dodac do niej rodzynki, bedzie jeszcze slodziej i milej. Mniam mniam...
Neccio czyli toskanski nalesnik kasztanowy

poniedziałek, 24 października 2011

Frittelle di castagne

Wczoraj tyle napatrzylam sie na pysznosci kasztanowe (zjadlam tylko pieczone kasztany), ze dzisiaj postanowilam zrobic cos w domu. Przepis rowniez z Marradi. Bardzo prosty, a smaczny.

Frittelle di castagne
Skladniki:
200 gram maki kasztanowej
100 gram cukru
150 ml wody
szczypta soli
bialy cukier lub cukier puder do posypania
olej lub oliwa do smazenia

Przygotowanie:
Do glebokiego naczynia wsypujemy make, cukier, sol i wlewamy wode.


Mieszamy lyzka tak, by uzyskac gladka plynna mase.


Nabieramy ciasto mala lyzeczka i wrzucamy na rozgrzany olej. Smazymy z dwoch stron. Kulki kasztanowe posypujemy bialym cukrem lub cukrem pudrem.


Uwaga: kulki kasztanowe smaza sie bardzo szybko.
Smacznego!

niedziela, 23 października 2011

Marradi cz.I

Pazdziernik to miesiac kasztanow. A najlepsze sa albo w gorach Amiatach albo w rejonie Mugello.


My jezdzimy do Marradi, ktore lezy prawie na granicy miedzy Toskania a Emilia Romania. Niektorzy zaliczaja je juz do Emilii Romanii, tak jak dzisiaj pewne dwie panie. Zapytalam je:
- Skad jestescie? Z Marradi?
- Nie, my jestesmy z Toskanii!

W Marradi juz od 48 lat organizowane jest Swieto Kasztanow. Przez cztery niedziele miesiaca je sie wszystko z kasztanem, poczawszy od ciast, dzemow, nalesnikow, skonczywszy na nalewkach.


Sa oczywiscie pieczone kasztany (mozecie obejrzej krotki film). Jeszcze cieple smakuja wysmienicie. Tym bardziej,ze Marradi lezy wysoko w gorach i dzisiaj rano byly tylko 2 stopnie. Stad caldarroste (pieczone kasztany) moga nas ogrzac choc na chwile.

 Mala porcyjka pieczonych kasztanow

To samo tyczy sie wina Cagnina, wspanialego slodkiego wina!

Oto kilka zdjec z dzisiejszego swieta:

Smazenie nalesnikow kasztanowych w patelniach o nazwie Testi


             



Pieczenie kasztanow