wtorek, 8 listopada 2011

poniedziałek, 7 listopada 2011

Berlingozzo bez dziurki

W sobote popoludniu pojechalam do mojej kolezanki, ktora mieszka w gorach. A ze nie chcialam pojsc z pustymi rekami, to upieklam cos klasycznego, toskanskiego. Oto przepis:

Berlingozzo
Skladniki:
400 gram maki
4 jaja
200 gram cukru
100 gram masla
100 ml mleka
1 lyzka proszku do pieczenia
starta skorka z 1 cytryny
szczypta soli

Przygotowanie:
Rozpuszczamy maslo, wlewamy je do pozostalych skladnikow. Miksujemy na jednolita mase. Wkladamy do piekarnika na 40 minut (180 stopni).

Berlingozzo bez dziurki

Adnotacje: w wersji tradycyjnej Berlingozzo piecze sie w formie z dziurka. Ja jednak w tym calym pospiechu chwycilam tortownice i o dziurce przypomnialam sobie dopiero w momencie wkladania ciasta do piekarnika...

niedziela, 6 listopada 2011

Dynia

Wczoraj moja przyjaciolka Linda podarowala mi dynie... Z ciekawosci zwazylam ja w domu. Prawie 20 kilo!

foto by Julcia

Po tym jak ja obstrykalysmy (ja i Julcia) ze wszystkich stron, Julcia uzyla jej do ujezdzania. Nastepnie przyszedl czas pozegniania i pociecia jej na kawalki. Troche bylo szkoda, bo byla naprawde ladna!
Narazie przerobilam polowe:
1.pocieta na kawalki w woreczkach do zamrazalnika


2.dzem dyniowy-wersja prosta
3.dzem dyniowy - eksperyment, wersja bardziej pracochlonna
4.zupa dyniowa - z topinambur

O przepisach bede oczywiscie informowac.
Rowniez Julci podobala sie praca przy dyni. Pomagala mi wkladac ja do woreczkow.


Teraz pozostaje pytanie: co z dalsza czescia dyni? Moj profesor z Uniwersytety, Roberto Salvadori, podpowiedzial, ze dobre bylyby tortelloni!!

sobota, 5 listopada 2011

Wiejski dom cz.VII

W tygodniu dostalismy cynk o domu wystawionym na sprzedaz. Powiedziano nam tylko w jakim miasteczku i ze do domu przynaleza 2 hektary terenu. Nic wiecej nie dowiedzielismy sie. Wyobrazacie sobie napiecie i oczekiwanie soboty.
W koncu nadeszla wyznaczona godzina i pojechalismy zobaczyc ten wielki znak zapytania.
Powiem wprost: po ostatnim domu,ktory ogladalismy nic juz nie bedzie tak wspaniale. Dzisiejszy dom rozczarowal mnie tynkiem. To po pierwsze. Po drugie do niego przyczepiony jest drugi dom, do ktorego przyczepiony jest jeszcze jeden... Jest to jakby grupa domow. Z tym,ze ten obok ma zachowany styl rustikalny. Natomiast ten ma sobie "baranka".


W kuchni kominek, ale brak pieca. Pokoje laczone sa lukami, tak jak to sobie wymarzylam. Wszedzie belki na suficie, czego rowniez dusza pragnie. Tylko,ze te belki pomalowano na braz olejny. Efekt makabryczny.


Teren podobno 2 - hektarowy, z tym ze postrzepiony. Troche jest przy domu, troche pod ulica....Trudno ogarnac to wszystko. Troche lasu, troche drzew oliwnych... Na mapie zle to widac, a w rzeczywistosci padal deszcz i nie moglismy za bardzo wypuszczac sie.
Pozostaje wielki znak zapytania. Co o tym wszystkim myslec??
Powtarzam: ostatni dom, ten z wrzesnia, tak mnie oczarowal, ze teraz zaden inny nie bedzie taki jak tamten...

piątek, 4 listopada 2011

Mile wyroznienie

Wszyscy pracujacy w programie radiowym Up Magazine zostali wyroznieni. Dostalismy fajne puchary. Mija 11 lat jak nadaje wiadomosci dla Polakow. Sprawia mi to ogromna radosc. A takie wyroznienia sa bardzo mile i motywujace do dalszej pracy. Serdecznie dziekuje Radio Diffusione Pistoia!

czwartek, 3 listopada 2011

Dzem pomidorowy

W ksiazce z przepisami z gor toskanskich, ktora ostatnio kupilam, odkrylam ciekawy dzem pomidorowy. Przygotowuje sie go z zielonych pomidorow salatkowych. Nie jest to specjalna odmiana o kolorze zielonym. Sa to niedojrzale pomidory.


Dlatego mysle,ze do zrobienia tego dzemu bedzie dobry kazdy niedojrzaly pomidor. Nie musi byc canestrino. Oto przepis, ktorego przygotowanie radze rozpoczac wieczorem:

Dzem pomidorowy
Skladniki na 3 sloiczki:
1 kg zielonych,niedojrzalych pomidorow
2 cytryny
700 gram cukru

Przygotowanie:
Pomidory tniemy na cwiartki i pozbawiamy je pestek. Kroimy na malutkie kawalki. Obieramy cytryne ze skorki i tniemy na cieniutkie plasterki.


Calosc zasypujemy cukrem i pozostawiamy na cala noc.


Rano zauwazymy, ze zniknal cukier. Natomiast pojawil sie przezroczysty sok.
Calosc wrzucamy do garnka i gotujemy na malym ogniu przez minimum 2 godziny.


Gotowy dzem przekladamy do sloiczkow, pasteryzujemy.

Dzem pomidorowy

Spostrzezenia: W oryginalnym przepisie na 1 kg pomidorow dodawano 750 gram cukru. Moim zdaniem to za duzo. Wystarczyloby 500 gram.
Jesli pytanie o smak, to trudno mi jest go opisac. Ciekawy, niepowtarzalny, trudno porownywalnym z czyms innym. Trzeba sprobowac!