niedziela, 8 kwietnia 2012

sobota, 7 kwietnia 2012

Buona Pasqua

Wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom zycze wspanialych, kolorowych, cieplych i pelnych milosci Swiat Wielkanocych!

Colomba

W wolnym czasie zapraszam do przeczytania mojego najnowszego artykulu, tym razem o Wielkanocy we Wloszech:

piątek, 6 kwietnia 2012

Restauracja

Moj pomysl na zycie, moja pasja kulinarna powoli przynosza rezultaty w tzw. "realu". Zglosila sie do mnie wloska restauracja znajdujaca sie w samym sercu Warszawy. Chce bym pomogla im w stworzeniu nowego menu. To dla mnie wspaniala propozycja, gdyz potrawy wloskie (przede wszystkim toskanskie) sa czyms co uwielbiam. Jestem szczesliwa, ze restauracja zglosila sie wlasnie do mnie.


Dziekuje menadzerowi wloskiego lokalu, ze zaprosil mnie na spotkanie, na ktorym omowilismy wstepne szczegoly wspolpracy.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Radio Plus

Wczoraj dokonalam swojego rodzaju rekordu, bo mialam 3 nagrania w Radio Plus.


Wydawnictwo Buchmann poprosilo  nas bysmy opowiedzialy o najnowszych trendach w dekorowaniu stolow oraz naszego domu w okresie wielkanocnym. Fotograf Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa opowiadalam jak to jest w Polsce, a ja dodawalam doswiadczenia ze strony wloskiej.


Wystapilysmy w programie pt.: Poradnik Radia Plus prowadzonego przez pania Patrycje Michonska.


Nastepnie pani Patrycja nagrala z nami audycje dotyczacych naszych ksiazek o Toskanii.
Trzecia audycje nagralysmy dla czwartkowego programu pt. Sposob na zycie, prowadzonego przez pania Anie Zimoch. 


Wczorajszy dzien zakonczylysmy mila nowina: zostalysmy zaproszone do telewizji sniadaniowej. 12 kwietnia 2012 o godzinie 7 bedziemy w Kawie czy Herbacie (TVP 1). Czy nas obejrzycie?

środa, 4 kwietnia 2012

Male porownanie

Dochodze do wniosku, ze poruszanie sie komunikacja miejska w Polsce wcale nie jest tansze od tej wloskiej. W Pistoi jednorazowy przejazd autobusem kosztuje 0,80 euro. Do tego bilet po skasowaniu wazny jest 60 minut, co oznacza ze jesli musze to przesiadam sie do innego autobusu i spokojnie jade na starym bilecie (oby zmiescic sie w 1 godzinie). Natomiast w Warszawie jednorazowy bilet kosztuje 3,60 zl i po skasowaniu mozna na nim przejechac sie tylko tym autobusem /tramwajem/metrem, ktorym jedziemy w danym momencie. Zadnych 60 minut tolerancji czasowej. W zeszlym tygodniu wraz ze znajomym mielismy przesiadke, co oznaczalo 2 skasowane bilety. Po 40 minutach wracalismy z powrotem i w ruch poszedl 3 bilet (czwarty nie, bo jechalismy w inne miejsce od miejsca startowego).

 Taki Fiacik chyba malo pali, przydalby sie do przemieszczania po miescie. Moje marzenie, nie wiem czy do zrealizowania (sa to autka historyczne, z lat 60-tych, gora 70-tych, potrzeba fachowca do takiego wozu, bo jak sie nagle popsuje gdzies na odludziu?!)
Wieczorem przegladalam moja jeszcze niewydana ksiazke (oczekujaca) i rzucil mi sie w oczy wloski dowcip:


- Wczoraj zaoszczędziłem 1 euro!!
- Jak to zrobiłeś?
- Zamiast wziąć autobus biegłem za nim w tyle.
- Brawo!! Gdybyś biegł za taksówką, zaoszczędziłbyś jeszcze więcej!!

Warszawskie taksowki tez sa w cene!

wtorek, 3 kwietnia 2012

Omlet z kalafiora

Oj, jak dawno nie bylo przepisow! Pobyt w Polsce przebiega bardzo intensywnie. Mam wstepnie umowiona sesje fotograficzna na nowe potrawy, sa juz przygotowane przepisy, ale nie ma czasu na ich zrealizowanie... Dzieje sie tak duzo!
Postanowilam otworzyc plik z przepisami na sesje i podzielic sie z Wami toskanskim przepisem na omleta z kalafiora.


Frittata con il cavolfiore

Skladniki:
pol kalafiora,
4 lyzki oliwy z oliwek,
2 zabki czosnku
sol i pieprz
6 jaj

Przygotowanie:
Na patelni polanej oliwa z oliwek wrzucic dwa obrane zabki czosnku. 


Pokrojonego na kawalki kalafiora wrzucic na rozgrzana oliwe z czosnkiem. Dodac sol i pieprz. Dusic pod przykryciem do momentu gdy kalafior bedzie miekki. Odlowic czosnek i zalac kalafiora roztrzepanymi jajami. Omleta smazyc po obu stronach.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kluboksiegarnia w Nowej Iwicznej

W sobote 31 marca w kluboksiegarni Za rogiem w Nowej Iwicznej odbylo sie spotkanie autorskie (dojazd z przygodami, bo zlapalysmy gume i trzeba bylo szukac mezczyzny, ktory zechcialby nam pomoc).
Opowiesci toskanskie przeplatane byly degustacjami potraw oraz delektowaniem sie wloskim winem.


Na spotkanie przyszla Biedronka, ktora juz wczesniej czytala moje blogi.


Z sali posypaly sie pytania dotyczace wakacji, cieplych miesiecy we Wloszech i rozrywek dla dzieci.


Za oknem hulala zawierucha, spadlo nawet troche sniegu. Ale my opowiadalismy o sloncu w Toskanii i o tym, ze niedlugo beda wakacje!