Na targu obuwniczym panuja dwa trendy: buty na wysokich obcasach
Sa bardzo kolorowe, przeznaczone dla bardzo zgrabnych, eleganckich pan. Te ostatnie, czerwone w kropki to dla Magdy fotografki (Smaki Toskanii oraz Slodkie pieczone kasztany), ktora zrobila furore swoim wystepem w telewizji wlasnie w czerwonych butach.
Drugi przedzial obuwniczy to tzw. buty medyczne (ja tak je nazywam).
Wygodne, szerokie obuwie przeznaczone dla starszych pan. Dla niektorych kapcie po domu.
Trudno o zwykle buty. Byc moze zmieni sie cos jeszcze, ale narazie pozostaje marzenie by zostac super modelka.
sobota, 12 maja 2012
piątek, 11 maja 2012
Kwiaty wokolo
Przechodzac przez park prawie w samym centrum miasta zauwazylysmy, ze zaczely kwiatnac rowniez drzewka mandarynkowe. Maja one niesamowity, mocny zapach. Kwiaty biale i jest ich naprawde mnostwo. Zobaczcie sami:
A na targu warzywnym pojawily sie juz czeresnie:
Jak pieknie wokolo!
A na targu warzywnym pojawily sie juz czeresnie:
Jak pieknie wokolo!
czwartek, 10 maja 2012
Spaghetti po toskansku
Znow mialo byc kulinarnie, na slodko. Tym razem ze sklepu wyszlam bez masla. Za duzo na glowie!!
Tak wiec postanowilam na pierwsze danie po toskansku. Przedstawiam Wam spaghetti con sugo finto (sugo finto tlum. falszywy sos, bez miesa):
Skladniki na 2 osoby:
220 gram spaghetti
2 biale cebule
1 duza lodyga selera naciowego
2 marchewki
300 ml przecieru pomidorowego
50 gram startego sera parmezanu
4 lyzki oliwy z oliwek
sol i pieprz
Przygotowanie:
Pokrojone na plasterki: marchew i seler naciowy podsmazamy na oliwie z oliwek.
Cebule kroimy na paski i wrzucamy do podsmazonych warzyw.
Dusimy na malym ogniu przez pol godziny. Jesli potrzeba mozemy dolac troche wody (lub jesli mamy: to rosol). Na koncu dodajemy przecier pomidorowy, dodajemy sol i pieprz.
Gotujemy spaghetti (czas na opakowaniu) al dente. Dodajemy je do sosu, mieszamy, rozkladamy na talerze. Pospypujemy obficie parmezanem.
Tak wiec postanowilam na pierwsze danie po toskansku. Przedstawiam Wam spaghetti con sugo finto (sugo finto tlum. falszywy sos, bez miesa):
Spaghetti con sugo finto
220 gram spaghetti
2 biale cebule
1 duza lodyga selera naciowego
2 marchewki
300 ml przecieru pomidorowego
50 gram startego sera parmezanu
4 lyzki oliwy z oliwek
sol i pieprz
Przygotowanie:
Pokrojone na plasterki: marchew i seler naciowy podsmazamy na oliwie z oliwek.
Cebule kroimy na paski i wrzucamy do podsmazonych warzyw.
Dusimy na malym ogniu przez pol godziny. Jesli potrzeba mozemy dolac troche wody (lub jesli mamy: to rosol). Na koncu dodajemy przecier pomidorowy, dodajemy sol i pieprz.
Po jakims czasie sos zrobi sie gesty, zawiesisty
Gotujemy spaghetti (czas na opakowaniu) al dente. Dodajemy je do sosu, mieszamy, rozkladamy na talerze. Pospypujemy obficie parmezanem.
Na zdjeciu widoczny widelec, ktory wbija Julcia. Spaghetti con sugo finto
środa, 9 maja 2012
Rowerowo
Mialo byc kulinarnie, ale wczoraj robilam zakupy z tesciowa. Tak mna zakrecila, ze nie znalazlam na polce mleka...
Tak wiec bedzie rowerowo. Na facebooku zalozylam album pt. Toskanskie rowery.
Wklejam kilka fotek, pierwsza z nich zrobilam we wtorek. Moim zdaniem to swietna reklama dla restauracji. Zreszta wlasciciel lokalu widzial, jak robie zdjecie i podszedl do mnie by porozmawiac. Powiedzial, ze wszyscy turysci sie zatrzymuja i robia rowerowi fotografie!
Tak wiec bedzie rowerowo. Na facebooku zalozylam album pt. Toskanskie rowery.
Wklejam kilka fotek, pierwsza z nich zrobilam we wtorek. Moim zdaniem to swietna reklama dla restauracji. Zreszta wlasciciel lokalu widzial, jak robie zdjecie i podszedl do mnie by porozmawiac. Powiedzial, ze wszyscy turysci sie zatrzymuja i robia rowerowi fotografie!
Piekny wiosenny rower w Tonfano
wtorek, 8 maja 2012
Olmi w niedziele
W kazda piersza niedziele miesiaca odbywa sie eko targ w Olmi (Quarrata).
Tym razem przyjechal nowy producent, uprawiajacy karczochy! Przywiozl ulotki zawiadamiajace, ze przez nastepne dwa weekendy w Empoli bedzie odbywac sie swieto karczocha. Mysle, ze to wspaniala wiadomosc. Oczywiscie tam pojade!
Gabriella zastepowala dzis Gigia, wraz z siostra sprzedawaly sery.
Byl tez nowy producent mydla.
W kuchni spotkalam cala rodzine Sandry. Robili tarty z dzemami o smakach: owocow lesnych oraz brzoskwini.
I jeszcze kilka zdjec:
Maz Sandry przygotowywal dla nas pizze z eko - maki zytniej. Oczywiscie pomidor i ser rowniez eko.
Na nasz wspolny obiad przygotowalam pandiramerino, czyli buleczki rozmarynowo-rodzynkowe oraz dwa ciasta marchewkowe.
Oczywiscie nie zabraklo wina.
Jedlismy rowniez gotowana fasole z szalwia przygotowana przez Wilme.
Na koncu deser: ciasto marchewkowe, pandiramerino oraz pomarancze.
W niedziele brakowalo tylko ladnej pogody. Padalo przez caly dzien. Oby wypogodzilo sie w przyszly weekend, ktory zapowiada sie pelen wrazen. Czeka nas miedzy innymi strzyzenie owiec!
Tym razem przyjechal nowy producent, uprawiajacy karczochy! Przywiozl ulotki zawiadamiajace, ze przez nastepne dwa weekendy w Empoli bedzie odbywac sie swieto karczocha. Mysle, ze to wspaniala wiadomosc. Oczywiscie tam pojade!
Gabriella zastepowala dzis Gigia, wraz z siostra sprzedawaly sery.
Byl tez nowy producent mydla.
W kuchni spotkalam cala rodzine Sandry. Robili tarty z dzemami o smakach: owocow lesnych oraz brzoskwini.
I jeszcze kilka zdjec:
Maz Sandry przygotowywal dla nas pizze z eko - maki zytniej. Oczywiscie pomidor i ser rowniez eko.
Na nasz wspolny obiad przygotowalam pandiramerino, czyli buleczki rozmarynowo-rodzynkowe oraz dwa ciasta marchewkowe.
Po targu wszyscy wygladali na wyglodnialych. Pizza rozeszla sie w kilka minut.
Po pizzy zajelismy sie obieraniem bobu i jedzeniem sera pecorino.
Jedlismy rowniez gotowana fasole z szalwia przygotowana przez Wilme.
Na koncu deser: ciasto marchewkowe, pandiramerino oraz pomarancze.
W niedziele brakowalo tylko ladnej pogody. Padalo przez caly dzien. Oby wypogodzilo sie w przyszly weekend, ktory zapowiada sie pelen wrazen. Czeka nas miedzy innymi strzyzenie owiec!
Subskrybuj:
Posty (Atom)