piątek, 8 czerwca 2012

U Giusy

Co jakis czas wpadamy do sklepu Giusy i Ezio. Tam zawsze duzo sie dzieje. Zycie plynie wolno i towarzysko. Wszyscy z okolicy robia tam drobne zakupy. Mozna powiedziec, ze to taki osiedlowy sklepik. Jest tam "mydlo i powidlo".

My chodzimy na pizze. Julcia siada sobie na krzeselku (o ile wczesniej nie jest juz zajete przez jakas starsza, gadatliwa osobe) i spozywa podwieczorek.


Przysluchujemy sie miejscowym plotkom, czasem zabieramy zdanie.
Giusy kazdemu kto wchodzi opowiada o nas. Julcia jest chyba jedna z najmlodszych klientek sklepu. Wlasciciele znaja ja jeszcze z wozeczka, jak miala kilka miesiecy.
Giusy i Ezio to skromni ludzie, ktorzy poswiecili zycie na prowadzenie tego malego sklepiku. Giusy jest tak mila i oddana starszym klientom, ze zakupy zanosi im pod same drzwi. Przechodzi przez ulice do jednego z blokow, wchodzi do klatki schodowej i dostarcza zamowione zakupy. Giusy i Ezio maja w sklepie telefon, ktory co chwile dzwoni. To wlasnie klienci, ktorzy dyktuja zakupy i prosza o dostarczenie ich.

czwartek, 7 czerwca 2012

Spotkanie z rodakami

W zeszlym tygodniu spotkalam sie z pania Krystyna, a w tym tygodniu specjalnie do Pistoi przyjechala Anna - fanka Slodkich pieczonych kasztanow wraz z rodzina.
Spedzaja wakacje w okolicach Volterry i postanowili odwiedzic rowniez miasto, w ktorym mieszkam.
Poszlismy do kawiarni Armando, ktora wydaje mi sie jedna z naj w Pistoi. Wyprobowalismy ciasta i ciasteczka, wypilismy kawe i inne napoje.


Aniu i Slawku, serdecznie dziekuje za wizyte! Zycze wspanialego pobytu i niezapomnianych wrazen w Toskanii.

środa, 6 czerwca 2012

Olmi jak co miesiac

Tym razem na wspolny obiad po eko-targu przygotowalam ciasto bananowe. Przepis pochodzi z książki 100 Best Vegan Baking Recipes Krisa Holecheka.

Weganskie ciasto bananowe

Składniki: 

1 1/2 szklanki mąki 
1/3 szklanki oleju 
1/3 szklanki brązowego cukru 
1/3 szklanki mleka roślinnego 
2 dojrzałe banany 
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
szczypta soli
(mozemy dodac rodzynki lub orzechy - ja dodalam rodzynki)


Przygotowanie:

Mieszamy mąkę, proszek do pieczenia oraz sól, a w drugiej misce olej oraz cukier. Banany rozgniatamy lub miksujemy, dodajemy je do płynnych składników razem z mlekiem i dokładnie miksujemy. Łączymy składniki suche z mokrymi. Na koncu dodajemy bakalie.
Ciasto przekładamy do formy nasmarowanej oliwa i pieczemy około 45-50 minut w 180 stopniach. 

Ciasto wszystkim smakowalo. Gdy ktos probuje je po raz pierwszy sadzi, ze jest to ciasto orzechowe. Banan jest trudno wyczuwalny.


Tak sie zlozylo, ze w tych dniach wypadaly urodziny Grazi, dlatego tez przy moim ciescie odspiewalismy jej: Tanti auguri a te!

wtorek, 5 czerwca 2012

Pierwsze usmiechy dla Wloch

Na początek dnia mała zachęta video, przesłana nam przez nieocenionego Marcina Koźlińskiego:


Pragniemy podzielic sie z Wami pierwszymi usmiechami dla Wloch, ktore przyszly do nas. Oto one:

 1. Ania z Bajkorady wraz z dziecmi

2.Dag Mara z corka

3. Magda ze Slodkimi pieczonymi kasztanami

4. Bala Ba Ta Kombo

5. Ela

6. Grazyna

7. Helenka

8. Julia i Marta

9.Myszokrol z Kacika Babci Ani

10.Ania

11.Przemek

12.Wloskie Zlote Mysli

13. Andrzej

14.Bionda Italia

15.Maria

16.Malgorzata

 17.Uri

Glosowanie na najsympatyczniejszy usmiech odbedzie sie dopiero 12 czerwca. A tymczasem do 10 czerwca czekamy na Wasze zdjecia. Przysylajcie je na adresy:

julia@ilponte.pl 

lub 

aleksandra.seghi@email.it

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Konkurs makaronowy rozstrzygniety

Oglaszam wyniki konkursu makaronowego. Jury w skladzie Nikki z bloga: http://nikki26.blog.onet.pl wraz z mezem orzekli, ze najsmaczniejszym przepisem jet:

                 Makaron razowy w brokulowej chmurce

SKLDNIKI:
300 g makaronu pelnoziarnistego
1 brokul
2 szklanki smietany
3 lyzki masla
1 szklanka startego parmezanu
pieprz czarny mielony
sól



Makaron gotujemy al dente. Brokul po umyciu dzielimy na rózyczki , po czym gotujemy w osolonym wrzatku okolo 8 minut. Na malym ogniu rozpuszczamy maslo, dodajemy do niego stopniowo smietane i wieksza czesc startego sera (pozostawiamy odrobine do posypania wierzchu potrawy). Podgrzewamy sos , caly czas mieszajac, az bedzie mial‚ jednolita konsystencje. Uwaga! Nie dopuszczamy do wrzenia! Do sosu wrzucamy rózyczki brokula. Solimy, jesli jest taka potrzeba. Mieszamy sos z makaronem. Posypujemy pozostalym parmezanem i swiezo zmielonym pieprzem.

Autorka przepisu jest Iwona (Catus) z bloga
jajem.blogspot.com

Serdecznie gratuluje! Juz za chwile nagroda w postaci przypraw do grzanego wina zostanie wyslana.

niedziela, 3 czerwca 2012

Czosnek w oliwie

Zastanawiacie sie, co sie stalo z czosnkiem z zeszlego tygodnia. Czy nadal lezy w zalewie octowej? Otoz nie, zgodnie z przepisem odcedzilam go po dwoch dniach "lezakowania". Przepis przedstawiam dopiero dzisiaj, bo ostatnio nazbieralo sie wiele postow, ktore cierpliwie czekaly na swoja kolejke.

Czosnek w oliwie

Skladniki:
4 glowki czosnku
okolo 200 ml oliwy z oliwek
2 szklanki octu
2-3 peperoncino
tymianek (ilosc wedlug uznania)
2 lyzki grubej soli


Przygotowanie:
Obrane zabki czosnku wkladamy do miseczki...


...w ktorej przygotowalismy zalewe octowa: dodalismy 2 szklanki octu, 2 szklanki wody oraz 2 lyzki grubej soli.
Czosnek musi plywac w tej zalewie przez 2 dni. Co jakis czas mieszamy zawartosc miseczki.


Po uplywie dwoch dni odcedzamy czosnek z zalewy, osuszamy go na sciereczce, posypujemy peperoncino i tymiankiem (moga byc rowniez inne ziola, rowniez lisc laurowy), dokladnie mieszamy. Wkladamy do sloiczkow i zalewamy oliwa. Zakrecamy.
Sloiki pasteryzujemy.


Notka: to co mnie zdziwilo - to, ze drugiego dnia lezenia w zalewie czosnek zmienil kolor. Nie wiem dlaczego.
2 notka: przpis jest ogolno - wloski, a nie toskanski.

sobota, 2 czerwca 2012

Ogrod Silvany

Silvana z mezem i bratem meza maja po 80 lat (kazdy). Posiadaja ogromny teren przeznaczony pod uprawe roznych warzyw, ziol i owocow.
Pozostaje pod ciaglym wrazeniem, jak takie starsze osoby daja rade z tym wszystkim do zrobienia.
Dla Was wklejam zdjecia, zebyscie zobaczyli co u nich ciekawego dzieje sie w ogrodzie:





      Smieszna brzoswinia








30-letnie drzewka szczescia


























                    Kwitnaca juka










Cedr

Kwitnace ziemniaczki

Figi sa juz bardzo duze






Tez chcialabym taki rozmaryn!












Podobno sa to lilie Sw.Antoniego

Te owocki, podobne do mini mandarynek (wielkosc jaja przepiorczego) je sie razem ze skorka






Kwitnaca cebula













Co Wam sie najbardziej podoba w ogrodzie Silvany i jej rodziny?