wtorek, 25 września 2012

Zbieranie fig

Cristina zaprosila nas na zbieranie fig. Ma kilka drzew tego owocu. Sa przeogromne i pelne fig.
Z checia przyjelismy zaproszenie. W zeszlym roku robilismy dzemy figowe. Byly wspaniale!

Zbierania nie bylo konca. Co chwile trzeba bylo przynosic nowe pojemniki, bo wciaz ich brakowalo.


Cristina miala drabine tak dlugo, ze mozna bylo wejsc na sam wierzcholek drzewa.






Julcia zajadala sie, a psy patrzyly czy jakis kasek trafi sie rowniez dla nich.


W niedziele zrobilam schiacciate z figami, ktora cieszyla sie popularnoscia u sasiadow i w okolicach (wyszla duuuza, wiec zostala podzielona na kilka czesci). Przepis jutro, a teraz kilka zdjec fig, ktore zbieralismy:




















Wiecej zdjec na stronie Eko Toskanii oraz na profilu Eko Toskanii na facebooku.

poniedziałek, 24 września 2012

Dzem winogronowy

Sasiedzi Cristiny, ktorzy obdarowali nas winogronami opowiedzieli mi, ze ich znajoma z tych wlasnie winogron zrobila dzemy. Zachecila mnie tym bardzo i postanowilam zrobic to samo. Oto przepis na wloski dzem winogronowy.

Marmellata d'uva

Skladniki na 2 sloiczki po 150 gram:
500 gram winogron
200 gram cukru (ja uzylam trzcinowego)
pol cytryny


Przygotowanie:
Kulki winogron wrzucamy do garnka, dodajemy cukier i sok z wycisnietej polowki cytryny.


Gotujemy na bardzo wolnym ogniu. Zgniatamy kulki winogron widelcem, tak by wylecial z nich miazsz. W oryginalnym przepisie bylo napisane, by wylawiac skorki plywajace po wierzchu.


Ja tego nie zrobilam, gdyz uwazam, ze dzem ze skorkami jest tak samo dobry, jak bez.
Dzem gotujemy do momentu, kiedy bedzie gestawy. Wlewamy go do sloikow i pasteryzujemy.

niedziela, 23 września 2012

Malzenstwa we Wloszech

Moze to fakt, ze pisze ksiazke i lubie opierac sie na statystykach. A moze to 11 rocznica slubu, ktora przynosi pewne refleksje.
Zajrzalam do Istat (Narodowy Instytut Statystyk), by dowiedziec sie, jak wyglada sytuacja malzenstw we Wloszech.
W 2010 roku obliczono, ze srednio wloskie malzenstwo trwa 15 lat, natomiast 30 % malzenstw zyje w separacji. Dla przykladu: w 1995 roku na 1000 malzenstw bylo 158 separacji i 80 rozwodow. W 2010 roku na 1000 malzenstw bylo 307 separacji oraz 182 rozwody. Mozna powiedziec, ze polowa malzenstw sie rozleciala!

Czarno-biala suknia w witrynie sklepu w Pistoi

Na skale Wloch w 2010 roku nastapilo 88.191 separacji i 54.160 rozwodow.
Srednia wieku separacyjnego to: 45 lat dla mezczyzn i 42 lata dla kobiet.
W przypadku rozwodow: 47 lat dla mezczyzn, a 44 lata dla kobiet.
Ciekawostka jest fakt, ze coraz wiecej separacji nastepuje pomiedzy osobami, ktore przekroczyly szescdziesiatke! W krotkim czasie ilosc separacji  "+60" wzrosla z 4.247 na 8.726! Obliczono, ze w 2010 roku separacji dokonalo 10% szesciedzieciolotenich Wlochow (mezczyzn) oraz 6,4% kobiet w tym samym wieku.

sobota, 22 września 2012

Droga stolowka

Rodzice dzieci chodzacych do szkol w Pistoi walcza o obnizenie ceny obiadu. W zeszlym roku stolowanie sie w szkolach kosztowalo 5 euro (na dzien). Obecnie podwyzszono cene i obiad kosztuje 6,50 euro. Niektorzy, ze wzgledu na niski dochod roczny, placa mniej. Sadzac jednak po artykulach w gazetach wiele osob placi najwyzsza stawke i nie zgadza sie na tak wysoka cene obiadu. Mi tez sie wydaje, ze to drogo.

La Nazione: "droga stolowka w szkole, poszerza sie protest"

W ostatnich dwoch czy dniach odbyly sie strajki i dzieci przynosily kanapki do szkoly. Nie wiem, jak pozwalano na wejscie z jedzeniem, gdyz u mnie w przedszkolu wnoszenie zywnosci z zewnatrz jest zabronione.


Ciekawe, jak zakonczy sie strajk i protest stolowkowy?
Tymczasem wczoraj do przedszkola Julci przywieziono komplety talerzy, zapakowane w plastikowe opakowania z przykrywka. Po kazdym obiedzie rodzice beda musieli myc talerze w domu i nastepnego dnia odnosic je do przedszkola.

piątek, 21 września 2012

Dynia po toskansku

Juz dawno przymierzalam sie do tego przepisu. Dynie nabylam w niedziele na targu ekologicznym. Czekala na odpowiedni moment, ktorego ostatnio bardzo brakuje (wczorajsza wizyta u dyrektora publicznej edukacji bez wielkich sukcesow, pani zapisala o co chodzi i bedzie miala na uwadze nasza sytuacje).
Wracajac do toskanskiego przepisu na dynie musze napisac, ze spodobal mi sie i to bardzo! Nutka pikantego peperoncino i slodkiej dyni daje rewelacyjny smak. Polecam i jeszcze raz polecam! Niestety by zjesc to danie, trzeba sie napracowac. Ocencie sami:

Zucca rifatta
Skladniki:
400 gram dyni
1 biala cebula (sredniej wielkosci)
3 zabki czosnku
2 male marchewki
12 lisci bazylii
peperoncino
300 ml przecieru pomidorowego
3-4 lyzki maki
olej do smazenia
3 lyzki oliwy z oliwek
sol

Zucca rifatta

Przygotowanie:
Dynie obrac ze skory i pokroic na dosc duze kawalki.


Obtaczamy je w mace i smazymy na glebokim oleju na "zloty kolor".


Usmazone kawalki dyni odcedzamy i kladziemy na talerzu wylozonym papierowym recznikiem (w ten sposob tluszcz wchlonie sie w papier).


Na patelnie, na ktorej uprzednio podgrzalismy oliwe z oliwek, wrzucamy drobno posiekane dwa zabki czosnku. Nastepnie dodajemy pokrojona: cebule, marchewke, 8 listkow bazylii i peperoncino (ilosc zalezy od Was).


Gdy wszystko sie ladnie podsmazy dolewamy przecier pomidorowy i dusimy na malym ogniu do momentu az przecier zgestnieje.


Dodajemy usmazona dynie.


Danie przekladamy do glebokiego, zaroodpornego naczynia. Wierzch posypujemy posiekanymi 4 listkami bazylii i 1 zabkiem czosnku (oczywiscie jesli chcecie, mozna dodac wiecej bazylii i czosnku).
Calosc wkladamy do pieca na okolo 15 minut (180 stopni).

czwartek, 20 września 2012

Wiesci z ostatnich dni

Dzisiaj czwarty dzien przedszkola. Moja pierwsza obserwacja: dzieci nie zmieniaja obuwia. Wchodza do klasy i zostaja w butach, w ktorych przyszly... Julcia przyzwyczajona, ze zdejmuje obuwie (w domu i w polskim przedszkolu), robi to rowniez we wloskim przedszkolu. Nauczycielka mowi: "nie jest to potrzebne". Co bedzie w zimie? Wole nie myslec. Juz wczoraj bylo szaro i mrzalo. Az sie prosilo, zeby zalozyc trampki, kapcie czy zostac w skarpetach.

Pomysl pojscia do asesora publicznej edukacji okazal sie kleska. Udalo mi sie dostac do sekretariatu i tam pani powiedziala, ze asesor nie moze spotkac sie w takiej sprawie. Nie prawda - bo z innymi rodzicami mogl sie spotkac.
Sekretarka asesora wskazala mi osobe nizsza ranga, ktora takimi sprawami sie zajmuje. Udalo mi sie dodzwonic i umowic na spotkanie. Dzisiaj o godzinie 16. Trzymajcie kciuki! Dla nowych czytelnikow/czytelniczek napisze, ze chodzi o przeniesienie Julci z aktualnego przedszkola (polozonego bardzo daleko od domu) do placowki w poblizu naszego domu.

Z chwila kiedy Julcia poszla do przedszkola mam "troche czasu" dla siebie. Z checia wybieram sie do biblioteki, gdzie oddaje sie lekturom.


Siedze sobie na wygodnej kanapie, czytam i jednoczesnie pisze do nowej ksiazki, ktora wyjdzie na wiosne 2013 roku. Niestety czas tak szybko leci, ze gdybym nie spogladala na zegarek, to calkowicie stracilabym kontrole nad rzeczywistoscia.
Niedlugo ugotuje cos nowego. Tylko nie wiem, czy slodkie czy slone?

Ps.Powrocilam do starego tla, ja tez je lubilam :)

środa, 19 września 2012

Nowa pizzeria

W Pistoi na via Palestro 25 otworzono nowa pizzerie. Nazywa sie Il Vizietto, co mozna by przetlumaczyc jako "maly nalog".


To bo pizza dla niektorych (w tym dla mnie) to w pewnym sensie wlasnie nalog.
Wlasciciele proponuja pizze na kawalki. Wybor jest bardzo duzy, oto ciekawostki smakowe:
1.cukinie i ser provolone
2.pizza pikantna z brokulami i kielbasa
3.baklazan, krem z radicchio i ser gorgonzola
4.szynka, pieczarki i krem z trufli
5.krem z dyni, boczek i ser scamorza,
6.ziemniaki, pesto, parmezan i orzechy piniowe
7.gruszka, gorgonzola i orzechy

Oczywiscie sa rowniez klasyczne smaki takie jak Margherita, Napoli itd.
Oto zdjecia pizzy:


Pizza jest dobra, polecam, warto sprobowac.


Mysle, ze "Il Vizietto" przyjmie sie w miescie. Potrzeba oczywiscie czasu, zeby wszyscy dowiedzieli sie o tym nowym lokalu. My bedziemy "podawac dalej".