Moznaby powiedziec, ze ze Wloszech 15 sierpnia zamiera zycie miejskie. Wszyscy opuscili swoje mieszkania i ruszyli nad morze lub w gory.
Zeby Wam to udowodnic przeszlam sie po glownych ulicach Pistoi.
Wspolczuje turystom, ktorzy pragna znalezc otwarty bar, wypic kawe lub zjesc jakas przekaske. Lub najprosciej skorzystac z toalety.
Pozostale zdjecia witryn znajdziecie na profilu Moja Toskania na stronie Facebook.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
niedziela, 14 sierpnia 2011
Piteglio sie bawi
W tych wolnych dniach od pracy w gorach Pistoi nie brakuje zabawy. Na kazdym kroku "wyrasta" jakas impreza: a to targi rekodzielnictwa, a to targi zywnosci.
W miasteczku Piteglio wszystko polaczono razem: rekodzielnictwo, jedzenie, tance, loteria oraz gra w kulki. Chyba o niczym nie zapomnialam.
Poczatek "trasy kulinarnej"
To zdjecie nalezaloby wlozyc w ramke lub wyslac na jakis konkurs!
Kasa jeszcze nieczynna
Zaplecze kuchni, w ktorej bedzie przygotowywane mieso na ruszcie
Organizatorzy uwijali sie jak mogli. Kazdy cos robil: przenosil garnki z woda, kroil pieczywo....
Na miejscowych plotach rosna winogrona. Juz niedlugo beda dobre do jedzenia.
Na glownym placu ustawiono stoiska sprzedajace lokalne specjaly kulinarne. Popatrzcie na te sery!!
Pecorino dojrzewajacy w kasztanowych lisciach
Wyobrazcie sobie, ze jedno ze stoisk nalezalo do wlasciciela Pizzerii Tortuga, pamietacie jak opisywalam jego podobienstwo do angielskiego aktora Alana Rickman'a. Specjalnie dla Ani zrobilam dwa zdjecia z ukrycia. Czy widac podobienstwo?
Czas w Piteglio uplywal bardzo blogo. Niektorzy zatracili sie kompletnie w wypoczynku, a niektorzy oddali sie lekturze:
Gwiazda wieczoru: pan piosenkarz (wystep w stylu piano bar) posilajacy sie tuz przed wystepem
Wreszcie poznym wieczorem zabrzmiala muzyka i polowa miasta skoczyla w tany!! Niektorzy odpoczywali na laweczkach i obserwowali swoich znajomych:
Oto poczatek imprezy tanecznej:
W miasteczku Piteglio wszystko polaczono razem: rekodzielnictwo, jedzenie, tance, loteria oraz gra w kulki. Chyba o niczym nie zapomnialam.
Mapka miasta i kolejne etapy "sciezki kulinarnej"
Poczatek "trasy kulinarnej"
To zdjecie nalezaloby wlozyc w ramke lub wyslac na jakis konkurs!
Wszystko gotowe do przyjecia gosci
Kasa jeszcze nieczynna
Zaplecze kuchni, w ktorej bedzie przygotowywane mieso na ruszcie
Oliwa z oliwek prawdopodobnie wyrabiana w tych rejonach
Organizatorzy uwijali sie jak mogli. Kazdy cos robil: przenosil garnki z woda, kroil pieczywo....
Na miejscowych plotach rosna winogrona. Juz niedlugo beda dobre do jedzenia.
Na glownym placu ustawiono stoiska sprzedajace lokalne specjaly kulinarne. Popatrzcie na te sery!!
Pecorino z czerwonym pieprzem
Pecorino dojrzewajacy w kasztanowych lisciach
Wyobrazcie sobie, ze jedno ze stoisk nalezalo do wlasciciela Pizzerii Tortuga, pamietacie jak opisywalam jego podobienstwo do angielskiego aktora Alana Rickman'a. Specjalnie dla Ani zrobilam dwa zdjecia z ukrycia. Czy widac podobienstwo?
Czas w Piteglio uplywal bardzo blogo. Niektorzy zatracili sie kompletnie w wypoczynku, a niektorzy oddali sie lekturze:
Gwiazda wieczoru: pan piosenkarz (wystep w stylu piano bar) posilajacy sie tuz przed wystepem
Wreszcie poznym wieczorem zabrzmiala muzyka i polowa miasta skoczyla w tany!! Niektorzy odpoczywali na laweczkach i obserwowali swoich znajomych:
Oto poczatek imprezy tanecznej:
Pozostale zdjecia z Piteglio znajdziecie na profilu Moja Toskania na stronie Facebook.
sobota, 13 sierpnia 2011
Wspomnienia mlodosci
Bardzo fajny portal student-gotuje.pl poprosil mnie o powspominanie czasow studenckich. Uswiadomilam sobie, ze minelo juz troche czasu, a mi wciaz sie wydaje ze wlasnie zrobilam magistra....
Zapraszam do czytania:
Zapraszam do czytania:
piątek, 12 sierpnia 2011
Zagwostki rodzicielskie cz.V i ostatnia
"Przedszkole trzeba wychodzic" - tak powiedziala mi kiedys mama jednej dziewczynki. Wzielam sobie do serca i regularnie co kilka tygodni odwiedzalam biuro zarzadzajace mechanizmem szkolnictwa w Pistoia.
Dwa tygodnie temu nie mialam juz zadnej nadziei, gdyz Julcia ciagle byla na 42 miejscu na liscie oczekujacych.
W srode telefon: znalezlismy dla pani corki miejsce!! Odetchnelam z ulga.
Nie zadawalam sobie sprawy, ze to dopiero poczatek niespodzianek. Pierwsza i najwieksza jest to, ze miejskie przedszkole bedzie nas kosztowac 400 euro za miesiac! Bez sniadania, bez obiadu, bez ogrodu do zabawy (wiekszosc przedszkoli w Pistoi ma tylko maly dziedziniec miedzy zewnetrznymi scianami budynku).
Zobaczymy co to bedzie...
Dwa tygodnie temu nie mialam juz zadnej nadziei, gdyz Julcia ciagle byla na 42 miejscu na liscie oczekujacych.
W srode telefon: znalezlismy dla pani corki miejsce!! Odetchnelam z ulga.
Nie zadawalam sobie sprawy, ze to dopiero poczatek niespodzianek. Pierwsza i najwieksza jest to, ze miejskie przedszkole bedzie nas kosztowac 400 euro za miesiac! Bez sniadania, bez obiadu, bez ogrodu do zabawy (wiekszosc przedszkoli w Pistoi ma tylko maly dziedziniec miedzy zewnetrznymi scianami budynku).
Zobaczymy co to bedzie...
czwartek, 11 sierpnia 2011
Przyslij przepis
Od wczoraj w kioskach znajdziecie gazetke pt.:"Przyslij przepis" (numer 09/2011) , a w niej moje toskanskie ciasto z cukinia. Serdecznie zapraszam!
Pieczone ziemniaki z prawdziwkami
Pieczone ziemniaki z prawdziwkami
Skladniki:500 gram ziemniakow
250 gram swiezych prawdziwkow (lub ewentualnie 20 gram suszonych prawdziwkow)
2 lyzki startego parmezanu
1 lyzka tartej bulki
4 lyzki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
W osolonej wodzie gotujemy ziemniaki wraz ze skorka.
Kiedy sa jeszcze twardawe wyjmujemy je z wody, obieramy. Kroimy na grube plastry.
Na patelnie wlewamy oliwe i podsmazamy prawdziwki (jesli swieze to musimy je oczyscic z ziemi, dokladnie umyc i pokroic na cienkie plasterki; jesli suszone to najpierw musimy je moczyc kilka godzin w zimnej wodzie, nastepnie pokroic na drobne kawalki).
Na blasze lub w naczyniu zaroodpornym (uprzednio posmarowanym oliwa) ukladamy warstwe ziemniakow, prawdziwkow. Posypujemy tarta bulka, oliwa pozostala ze smazenia prawdziwkow. Ukladamy nastepne dwie warstwy ziemniakow i prawdziwkow. Wierzch potrawy posypujemy startym parmezanem, polewamy oliwa.
Wkladamy do pieca na okolo 30 minut (pieczemy w temperaturze 180 stopni). Ziemniaki sa gotowe kiedy nabiora zlotawego koloru.
Pieczone ziemniaki z prawdziwkami
środa, 10 sierpnia 2011
"Tele zakupy" na targu
W kazda srode i sobote na targu w Pistoi jest taki pan, ktorego stoisko przypomina mi programy telewizyjne pt.Tele- zakupy. Sprzedaja w nich rzeczy ulatwiajace zycie. W tym przypadku chodzi o zycie w kuchni.
Od samego rana do okolo 13 pan reklamuje garnki, patelnie, silikonowe przykrywki, tarki, obieraczki.... Mowi jak nakrecony, nie przerywa nawet kiedy szuka towaru pod stoiskiem.
Trzeba przyznac, ze niektore z tych rzeczy sa pozyteczne i sprawdzaja sie w kuchni. Jedna z nich jest podwojna patelnia do robienia omletow (w momencie kiedy musimy przewrocic omlet przewracamy cala patelnie i gotowe!) oraz maszynka do robienia tagliatelle warzywnych. W gorze wklada sie np. marchewke, kreci korbka i z maszynki wychodzi dlugi marchewkowy pasek. Podsmazone na patelni paski miekna i sa gotowe do spozycia. Ja posypuje je jeszcze ziarnami dyni. Bardzo smaczne!
Od samego rana do okolo 13 pan reklamuje garnki, patelnie, silikonowe przykrywki, tarki, obieraczki.... Mowi jak nakrecony, nie przerywa nawet kiedy szuka towaru pod stoiskiem.
Trzeba przyznac, ze niektore z tych rzeczy sa pozyteczne i sprawdzaja sie w kuchni. Jedna z nich jest podwojna patelnia do robienia omletow (w momencie kiedy musimy przewrocic omlet przewracamy cala patelnie i gotowe!) oraz maszynka do robienia tagliatelle warzywnych. W gorze wklada sie np. marchewke, kreci korbka i z maszynki wychodzi dlugi marchewkowy pasek. Podsmazone na patelni paski miekna i sa gotowe do spozycia. Ja posypuje je jeszcze ziarnami dyni. Bardzo smaczne!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
