wtorek, 16 sierpnia 2011

I po dachu

Dzisiaj w nocy, w bloku polozonym dwa bloki od mojego, zapadl sie caly dach. Budynki zostaly zbudowane w latach 60-tych. Ten z zapadnietym dachem zostal odnowiony jakies 3-4 lata temu, wyroznia sie ostrym kolorem pomaranczowo-ceglastym.


Na szczescie nikomu nic sie nie stalo. Ale cala okolica jest w szkoku. Jak to mozliwe, zeby 50- letnie budynki tak nagle sie zawalaly?
Moja tesciowa mieszka w budynku z 1400 roku i nigdy nie slyszalam, zeby spadla  chocby 1 cegla!!

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

15 sierpien - Wloch na wakacjach

Moznaby powiedziec, ze ze Wloszech 15 sierpnia zamiera zycie miejskie. Wszyscy opuscili swoje mieszkania i ruszyli nad morze lub w gory.
Zeby Wam to udowodnic przeszlam sie po glownych ulicach Pistoi.
Wspolczuje turystom, ktorzy pragna znalezc otwarty bar, wypic kawe lub zjesc jakas przekaske. Lub najprosciej skorzystac z toalety.


Pozostale zdjecia witryn znajdziecie na profilu Moja Toskania na stronie Facebook.

niedziela, 14 sierpnia 2011

Piteglio sie bawi

W tych wolnych dniach od pracy w gorach Pistoi nie brakuje zabawy. Na kazdym kroku "wyrasta" jakas impreza: a to targi rekodzielnictwa, a to targi zywnosci.
W miasteczku Piteglio wszystko polaczono razem: rekodzielnictwo, jedzenie, tance, loteria oraz gra w kulki. Chyba o niczym nie zapomnialam.

Mapka miasta i kolejne etapy "sciezki kulinarnej"









 Poczatek "trasy kulinarnej"















To zdjecie nalezaloby wlozyc w ramke lub wyslac na jakis konkurs!
Wszystko gotowe do przyjecia gosci





                       Kasa jeszcze nieczynna

Zaplecze kuchni, w ktorej bedzie przygotowywane mieso na ruszcie

Oliwa z oliwek prawdopodobnie wyrabiana w tych rejonach


Organizatorzy uwijali sie jak mogli. Kazdy cos robil: przenosil garnki z woda, kroil pieczywo....














Na miejscowych plotach rosna winogrona. Juz niedlugo beda dobre do jedzenia.


Na glownym placu ustawiono stoiska sprzedajace lokalne specjaly kulinarne. Popatrzcie na te sery!!
Pecorino z czerwonym pieprzem










           Pecorino dojrzewajacy w  kasztanowych lisciach







Wyobrazcie sobie, ze jedno ze stoisk nalezalo do wlasciciela Pizzerii Tortuga, pamietacie jak opisywalam jego podobienstwo do angielskiego aktora Alana Rickman'a. Specjalnie dla Ani zrobilam dwa zdjecia z ukrycia. Czy widac podobienstwo?






















Czas w Piteglio uplywal bardzo blogo. Niektorzy zatracili sie kompletnie w wypoczynku, a niektorzy oddali sie lekturze:




Gwiazda wieczoru: pan piosenkarz (wystep w stylu piano bar) posilajacy sie tuz przed wystepem













Wreszcie poznym wieczorem zabrzmiala muzyka i polowa miasta skoczyla w tany!! Niektorzy odpoczywali na laweczkach i obserwowali swoich znajomych:


Oto poczatek imprezy tanecznej:

 

Pozostale zdjecia z Piteglio znajdziecie na profilu Moja Toskania na stronie Facebook.

sobota, 13 sierpnia 2011

Wspomnienia mlodosci

Bardzo fajny portal student-gotuje.pl poprosil mnie o powspominanie czasow studenckich. Uswiadomilam sobie, ze minelo juz troche czasu, a mi wciaz sie wydaje ze wlasnie zrobilam magistra....

Zapraszam do czytania:

piątek, 12 sierpnia 2011

Zagwostki rodzicielskie cz.V i ostatnia

"Przedszkole trzeba wychodzic" -  tak powiedziala mi kiedys mama jednej dziewczynki. Wzielam sobie do serca i regularnie co kilka tygodni odwiedzalam biuro zarzadzajace mechanizmem szkolnictwa w Pistoia.
Dwa tygodnie temu nie mialam juz zadnej nadziei, gdyz Julcia ciagle byla na 42 miejscu na liscie oczekujacych.


W srode telefon: znalezlismy dla pani corki miejsce!! Odetchnelam z ulga.
Nie zadawalam sobie sprawy, ze to dopiero poczatek niespodzianek. Pierwsza i najwieksza jest to, ze miejskie przedszkole bedzie nas kosztowac 400 euro za miesiac! Bez sniadania, bez obiadu, bez ogrodu do zabawy (wiekszosc przedszkoli w Pistoi ma tylko maly dziedziniec miedzy zewnetrznymi scianami budynku).
Zobaczymy co to bedzie...

czwartek, 11 sierpnia 2011

Przyslij przepis

Od wczoraj w kioskach znajdziecie gazetke pt.:"Przyslij przepis" (numer 09/2011) , a w niej moje toskanskie ciasto z cukinia. Serdecznie zapraszam!


Pieczone ziemniaki z prawdziwkami

Pieczone ziemniaki z prawdziwkami
Skladniki:
500 gram ziemniakow
250 gram swiezych prawdziwkow (lub ewentualnie 20 gram suszonych prawdziwkow)
2 lyzki startego parmezanu
1 lyzka tartej bulki
4 lyzki oliwy z oliwek

Przygotowanie:
W osolonej wodzie gotujemy ziemniaki wraz ze skorka.


Kiedy sa jeszcze twardawe wyjmujemy je z wody, obieramy. Kroimy na grube plastry.
Na patelnie wlewamy oliwe i podsmazamy prawdziwki (jesli swieze to musimy je oczyscic z ziemi, dokladnie umyc i pokroic na cienkie plasterki; jesli suszone to najpierw musimy je moczyc kilka godzin w zimnej wodzie, nastepnie pokroic na drobne kawalki).


Na blasze lub w naczyniu zaroodpornym (uprzednio posmarowanym oliwa) ukladamy warstwe ziemniakow, prawdziwkow. Posypujemy tarta bulka, oliwa pozostala ze smazenia prawdziwkow. Ukladamy nastepne dwie warstwy ziemniakow i prawdziwkow. Wierzch potrawy posypujemy startym parmezanem, polewamy oliwa.
Wkladamy do pieca na okolo 30 minut (pieczemy w temperaturze 180 stopni). Ziemniaki sa gotowe kiedy nabiora zlotawego koloru.

 Pieczone ziemniaki z prawdziwkami