poniedziałek, 9 stycznia 2012

Wiadomosc z ostatniej chwili

Wlasnie przed chwila odkrylam, ze w internecie rozpoczeto promocje mojej drugiej ksiazki. Brak tylko zdjecia okladki, wiec nie wiem czy moge ja oficjalnie opublikowaniej. Podaje linka do opisu ksiazki. No i tytul:

niedziela, 8 stycznia 2012

Final Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy

Dzisiaj przez caly dzien gralysmy dla Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy. My tzn.ja oraz Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa: fotograf, z ktora przygotowuje kazda ksiazke oraz kalendarze kulinarne.


Na aukcji oprocz koszulek Wosp, zlotego serduszka licytowany byl rowniez kalendarz Smaki Toskanii.

 Zlote serduszko Wosp z bliska

Bylo wspaniale. Do tego co chwile przygrywala nowa grupa muzyczna. A na koncu spotkanie ze szkolnych lat: Zbyszek, ktory nie spodziewal sie mnie zastac w Milanowku. I ktory ledwie mnie poznal. A ja myslalam,ze sie nic nie zmienilam.

sobota, 7 stycznia 2012

Kapusta w oliwie

Na Gwiazdke dostalam od meza bardzo ciekawa ksiazke: Florenckie przepisy z XIV wieku. Duzo tam miesa, wiec trudno bylo mi znalezc cos odpowiedniego na moj wegetarianski stol. W koncu trafilam na bardzo banalny przepis. Najpierw podam wersje oryginalna, nastepnie przetlumacze ja na wersje gotowa do przyrzadzenia potrawy.

Kapusta w oliwie
Oryginalny tekst:
Postaw na gaz garnek z woda. Zagotuj i wlej oliwe oraz wsyp sol. Miej dobra kapuste, umyj cale liscie i wloz do garnka; gotuj jak chcesz i jak lubisz. Kiedy przyjdzie czas, w polowie gotowania, dodaj natke pietruszki i czosnek. I wiedz, ze wszystkie dania, ktore odpoczely sa lepsze do zjedzenia.

 Cavolo castigato con olio

Przepis przelozony na jezyk wspolczesnego gotowania:
Skladniki:
1 kg kapusty
duzy peczek natki pietruszki
2 zabki czosnku
2-3 lyzki oliwy z oliwek
sol do smaku

Proste skladniki: kapusta, natka pietruszki i czosnek

Przygotowanie:
Zagotowujemy wode w garnku. Dodajemy do niej sol oraz oliwe. Umyte liscie kapusty tniemy na nieregularne kwadraty. Gotujemy 15 minut.


Nastepnie dodajemy do nich posiekana natke pietruszki oraz drobno pokrojone zabki czosnku.


Gotujemy nastepne 15 minut, az kapusta bedzie miekka. Odcedzamy wode i podajemy.

Danie jest prosciusienkie. A smak moze zdziwic. Naprawde polecam!

piątek, 6 stycznia 2012

Rozne sprawy

Stalam sie ekspertka w "czyszczeniu" watroby. Wczoraj z Witoldem "wisielismy" na laczach telefonicznych i omawialismy szczegoly kuracji, ktorej podda sie Januszek. Trzymam kciuki Janusz. Bede dowiadywac sie w sobote o przezycia.
Moja Julcia zakochana jest w polskim przedszkolu. A to dzieki pani Aldonie, nazywanej przez dzieci ciocia. Niestety w poniedzialek Julcia bedzie szla ostatni raz, bo wyjezdzamy do toskanskiego domu. Nie wiem jak przezyje to rozstanie.
Wczorajaj, kiedy pojechalam ja odebrac zrobila mi zdjecie, ktore wklejam ponizej.

Foto by Julcia

Dzisiaj natomiast jestem w Lodzi, u rodziny. Moich odwiedzin ciag dalszy.

czwartek, 5 stycznia 2012

WOSP

Jest mi niezmiernie milo poinformowac, ze ja wraz z ksiazka Smaki Toskanii bedziemy uczestniczyly w zbiorce pieniedzy na rzecz Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy.


Zapraszam do Milanowka do Hali Sportowej przy ZSG nr 1 ul. Królewskiej 69 w godzinach od 11.00 do 20.00.
Wraz ze mna przybedzie rowniez fotograf Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa, ktora wspolpracuje przy tworzeniu moich ksiazek oraz kalendarzy kulinarnych.
Serdecznie zapraszamy!

środa, 4 stycznia 2012

Walizka ok

Dobra wiadomosc. Walizka sie odnalazla i dotarla do meza. Podobno troche uszkodzona, ale cala. Odetchnelismy z ulga. Mama tez, gdyz do walizki wlozyla  kabanoski dla naszego znajomego: Massimo.

wtorek, 3 stycznia 2012

Obowiazkowa pizza

Dzisiaj poznym poludniem kiedy wychodzilysmy "z kulek" (czytaj: Centrum Zabawy dla Dzieci) Julcia powiedziala:
- io pizza (tlum.:ja pizza).
Propozycje przyjela z entuzjazmem Magda, przyjaciolka Julci odpowiadajac:
-ja tez chce pizze.
Rodzice czyli my musielismy zadowolic pociechy. Wybralismy sie do znajomem pizzeri "Donna diablo". Mimo iz personel robi lekkie bledy w pisowni nazw wloskich (Margharita zamiast Margherita) pizza jest godna polecenia.


Przede wszystkim pieczona jest w piecu drzewnym. I to wychodzi jej na dobre.


Zjedlismy "Margharite" ze smakiem i udalismy sie do domow.


Ostatnie dni w Polsce sa tak intensywne, ze posty pisze dopiero wieczorem. Od kilku dni usiluje ugotowac nowa potrawe toskanska, by wam zaprezentowac. Jednak czas mi na to nie pozwala. Prosze o chwilke cierpliwosci.
Ps. Dla sledzacych bloga informacja, ze walizka meza jeszcze nie dotarla...