Moge juz oficjalnie zaprosic Was na spotkanie, ktore odbedzie sie 28 marca 2012 w ksiegarni Weltbild, w Al.Solidarnosci w Warszawie.
Spotkanie rozpocznie sie o godzinie 18. Zapraszam serdecznie! Bedzie sie bardzo duzo dzialo! Niespodzianka!
piątek, 16 marca 2012
Do czytania
Serdecznie zapraszam do przeczytania:
1.wywiadu z moim znajomym Andrzejem, piszacym bloga o roslinach:
2. kilku recenzji mojej ksiazki:
1.wywiadu z moim znajomym Andrzejem, piszacym bloga o roslinach:
2. kilku recenzji mojej ksiazki:
Wszystkim zycze milego, usmiechnietego dnia!
czwartek, 15 marca 2012
Parkowo
Ostatnie dni (nie zapeszajmy) sa naprawde bardzo ladne. Okolo poludnia moznaby swobodnie zdjac swetry i zostac w koszuli z dlugim rekawem. Chociaz niektorzy przestwili sie juz na krotkie rekawki. Ja jestem zdania, zeby robic to powoli, bez pospiechu.
Do parku chodzi z nami Krolewna Sniezka (bez krasnoludkow, zostaja w domu). Julcia zakupila ja na swiecie frittelli i nie rusza sie nigdzie bez niej. Krolewna Sniezka ma raczej senne zycie, ciagle lezy przykryta i drzemie.
Ja natomiast zbieram na lawce setki kwiatkow, ktore zrywa Julcia.
Po poludniu w parku czynny jest pociag-dzdzownica . Dzieci szaleja na calego, a rodzicom kreci sie w glowach od spogladania w gore.
Kocurek zaszyl sie miedzy doniczkami i obserwuje swiat
Do parku chodzi z nami Krolewna Sniezka (bez krasnoludkow, zostaja w domu). Julcia zakupila ja na swiecie frittelli i nie rusza sie nigdzie bez niej. Krolewna Sniezka ma raczej senne zycie, ciagle lezy przykryta i drzemie.
Ja natomiast zbieram na lawce setki kwiatkow, ktore zrywa Julcia.
Po poludniu w parku czynny jest pociag-dzdzownica . Dzieci szaleja na calego, a rodzicom kreci sie w glowach od spogladania w gore.
środa, 14 marca 2012
Targowo
W dzien targowy jest bardzo tlocznie. Centrum miasta tetni zyciem i handlem. Na Placu Swietego Ducha sprzedaje sie buty. Nadeszla "wiosna", trzeba rozejrzec sie za nowym obuwiem. Prawde mowiac, w tym roku nie widze nic tam dla siebie.
Przechodzimy na Plac Bazyliki, gdzie sprzedaja ubrania, bielizne, posciel, obrusy...
Kazdy szuka jakiejs okazji, przebiera w ubraniach i bizuterii...
Na Placu Sali codzienny targ warzywny oraz pelno starszych osob rozmawiajacych o codziennych sprawach. Moja tesciowa tez sie zatrzymuje i plotkuje ze znajoma.
Natomiast sprzedawcy czekaja na klientow...
Na straganie w dzien targowy...
Pani ogladajaca obuwie
Przechodzimy na Plac Bazyliki, gdzie sprzedaja ubrania, bielizne, posciel, obrusy...
Kazdy szuka jakiejs okazji, przebiera w ubraniach i bizuterii...
Na Placu Sali codzienny targ warzywny oraz pelno starszych osob rozmawiajacych o codziennych sprawach. Moja tesciowa tez sie zatrzymuje i plotkuje ze znajoma.
Natomiast sprzedawcy czekaja na klientow...
Na straganie w dzien targowy...
wtorek, 13 marca 2012
Pasta e patate
Bardzo czesto spotykam w miescie pana Paolo. Jest bardzo mily. Zawsze zatrzymuje sie i zamienia kilka slow, a Julci podarowuje cukierki.
Tym razem podarowal mi swoj domowy przepis na makaron z ziemniakami. Postanowilam go przyrzadzic, zeby przekonac sie ze naprawde jest taki dobry.
Oto przepis:
Skladniki na 4 osoby:
3 ziemniaki
400 gram malego makaronu
1 czerwona cebula
200 ml sosu pomidorowego
4 lyzki oliwy z oliwek
sol
Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy oraz kroimy na kwadraciki. Na rozgrzanej patelni polanej oliwa z oliwek podsmazamy pokrojona na kawaleczki cebule. Dodajemy soli. Kiedy cebulka sie zarumieni, wrzucamy ziemniaki, a po 5 minutach sos pomidorowy oraz 1 szklanke wody. Gotujemy do momentu kiedy ziemniaki beda ugotowane. Odcedzamy je i odkladamy na talerzu. Nastepnie na gotujaca sie wode pomidorowo-cebulowa wrzucamy makaron i gotujemy go wedlug przepisu na opakowaniu. Odcedzamy z wody wraz cebula i dodajemy ugotowane ziemniaki.
Tym razem podarowal mi swoj domowy przepis na makaron z ziemniakami. Postanowilam go przyrzadzic, zeby przekonac sie ze naprawde jest taki dobry.
Oto przepis:
Pasta e patate pana Paolo
Skladniki na 4 osoby:
3 ziemniaki
400 gram malego makaronu
1 czerwona cebula
200 ml sosu pomidorowego
4 lyzki oliwy z oliwek
sol
Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy oraz kroimy na kwadraciki. Na rozgrzanej patelni polanej oliwa z oliwek podsmazamy pokrojona na kawaleczki cebule. Dodajemy soli. Kiedy cebulka sie zarumieni, wrzucamy ziemniaki, a po 5 minutach sos pomidorowy oraz 1 szklanke wody. Gotujemy do momentu kiedy ziemniaki beda ugotowane. Odcedzamy je i odkladamy na talerzu. Nastepnie na gotujaca sie wode pomidorowo-cebulowa wrzucamy makaron i gotujemy go wedlug przepisu na opakowaniu. Odcedzamy z wody wraz cebula i dodajemy ugotowane ziemniaki.
poniedziałek, 12 marca 2012
Frittelle w Chiesanuova
Uwielbiam takie swieta: w malutenkich miescinach, gdzie znajduje sie tylko jedno skrzyzowanie i pare domow.
Ludzie mobilizuja sie miedzy soba i urzadzaja feste.
W Chiesanuova Swieto Frittelli organizowane jest po raz 34 !!
W samym centrum miasta zbudowana ogromna strukture - namiot, gdzie od godziny 14 rozdawano gratis firttelle. Namiast do godziny 14 mozna bylo je zakupic.
Udalo mi sie porozmawiac z organizatorka, pania Petula. To dzieki niej moglam wejsc "za kulisy", poznac cala ekipe kucharzy.
Szef smazenia...
Pozwolono mi rowniez zrobic mini-film:
Wokol glownego placu ustawily sie stoiska z roznymi towarami: byly sery, brigidini, cantuccini oraz ciuchy. Jednym slowem "mydlo i powidlo".
Po poludniu miala odbyc sie rowniez loteria, przygotowano wiec "kolo fortuny".
Po takich swietach przychodzi mi do glowy takie fajne marzenie: byloby fantastycznie byc dziennikarka, ktora jezdzi po takich toskanskich imprezach i opowiada o nich Polakom. Cos w rodzaju reportazu z zycia toskanskiego. Sympatyczne prawda?
Na sam koniec wkleje zdjecie z miejscowego baru. Moim zdaniem to zdjecie pokazuje nam wloska rzeczywistosc, jedna z dwoch rzeczy do ktorych Wlosi sa przywiazani: do ojca Pio (ogolnie do swietych) oraz do swiata pilki noznej.
Ludzie mobilizuja sie miedzy soba i urzadzaja feste.
W Chiesanuova Swieto Frittelli organizowane jest po raz 34 !!
W samym centrum miasta zbudowana ogromna strukture - namiot, gdzie od godziny 14 rozdawano gratis firttelle. Namiast do godziny 14 mozna bylo je zakupic.
Panie wkladaly frittelle do papierowych torebek, ktore widoczne sa po lewej. 1 opakowanie pelne frittelli to 6 euro.
Udalo mi sie porozmawiac z organizatorka, pania Petula. To dzieki niej moglam wejsc "za kulisy", poznac cala ekipe kucharzy.
Szef smazenia...
... z ktorym zrobilam sobie pamiatkowe zdjecie
Pozwolono mi rowniez zrobic mini-film:
Wokol glownego placu ustawily sie stoiska z roznymi towarami: byly sery, brigidini, cantuccini oraz ciuchy. Jednym slowem "mydlo i powidlo".
Po poludniu miala odbyc sie rowniez loteria, przygotowano wiec "kolo fortuny".
Po takich swietach przychodzi mi do glowy takie fajne marzenie: byloby fantastycznie byc dziennikarka, ktora jezdzi po takich toskanskich imprezach i opowiada o nich Polakom. Cos w rodzaju reportazu z zycia toskanskiego. Sympatyczne prawda?
Na sam koniec wkleje zdjecie z miejscowego baru. Moim zdaniem to zdjecie pokazuje nam wloska rzeczywistosc, jedna z dwoch rzeczy do ktorych Wlosi sa przywiazani: do ojca Pio (ogolnie do swietych) oraz do swiata pilki noznej.
niedziela, 11 marca 2012
Szkola demokratyczna
Wczoraj bylismy na zebraniu w sprawie szkoly demokratycznej. Chcielismy posluchac na czym polega, gdzie bedzie sie miescic itd. Na zebranie przyszli......smy tylko my!!
Organizatorzy byli podlamani. Mysleli, ze w Pistoi bedzie wiecej zainteresowanych tym nowym projektem. Zebranie odlozyli na inny termin. W nadziei, ze ktos inny przybedzie...
Organizatorzy byli podlamani. Mysleli, ze w Pistoi bedzie wiecej zainteresowanych tym nowym projektem. Zebranie odlozyli na inny termin. W nadziei, ze ktos inny przybedzie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

