poniedziałek, 10 września 2012

Wrzesniowa Florencja

Taka Florencje lubie. Moze dwa, trzy tygodnie i bedzie jeszcze spokojniej. Nawet do Muzeum Uffizi byla dzisiaj stosunkowo mala kolejka.
Jest jeszcze cieplo, juz nie goraco jak w sierpniu, ale moznaby powiedziec normalnie. Wciaz krotkie rekawki i spodenki lub mini-spodnice.


Jedna restauracja "zraszala" swoich gosci - to chyba nowa metoda ochlodzenia.


Glowne uliczki pelne turystow, ale da sie przejsc. Natomiast wystarczy zboczyc z podstawowej trasy i nie ma juz prawie nikogo. Wy tez tak sprobujcie, a odkryjecie inna Florencje.
Przy Placu Bazyliki panstwo mlodzi, oblezeni przez turystow. Niektorzy robili sobie nawet zdjecia z panna mloda.


Na Placu Santissima Annunziata odbywal sie targ rekodzielniczy. Spotkalismy na nim Angele i Mauro, powspominalismy dawne czasy, kiedy to wspolnie jezdzilismy na targi.



Na trasie Piazza Duomo - Municipio znajduje sie Disney Store. Jesli wejdziecie tam z dziecmi, to nie wyjdziecie z pustymi rekami... Julci na przyklad brakowalo Kopciuszka.



















Moja ulubiona ksiegarnia byla zamknieta, wiec ja nic nie kupilam. Natomiast zrobilam zdjecie sympatycznej, makaronowej witrynie:


Oto kilka zdjec z niedzielnej wycieczki po Florencji:


niedziela, 9 września 2012

La Rivista

Wczoraj, tj. 8 wrzesnia, miala miejsce premiera "La Rivista" - pierwszego magazynu ukazujacego sie na rynku polskim, w calosci dedykowanego Wloszech.


Jesli chcecie dowiedzec sie jaka tematyke porusza magazyn, gdzie mozna go nabyc itd. zapraszam na strone:


A moze ktos juz ma pierwszy numer? Bardzo ciekawa jestem wrazen.




sobota, 8 września 2012

Schiacciata con l'uva

Zgodnie z prosbami niektorych Czytelnikow oraz Czytelniczek przedstawiam przepis na schiacciate z winogronami - typowo toskanski przepis.

Schiacciata con l'uva

Skladniki na ciasto:
500 gram maki
pol szklanki wody
30 gram drozdzy
sol

Pozostale skladniki:
cukier 100 gram
1 kg czarnych winogron
okolo 6 lyzek oliwy z oliwek


Przygotowanie:
Do cieplej,przegotowaniej wody dodajemy dwie lyzki maki, rozpuszczamy drozdze. Odstawiamy do wyrosnienia. Nastepnie wlewamy je do maki. Dodajemy 3 lyzki oliwy, szczypte soli.


Zagniatamy ciasto i odstawiamy na 2 godzinki (przykryte sciereczk) do wyrosniecia.

Kulki winogron mieszamy (w miseczkce) z 2 lyzkami oliwy i 3 lyzkami cukru.
Wyrosniete ciasto dzielimy na dwie czesci.
Prostakatna forme (moze byc duza forma do pizzy) smarujemy lyzka oliwy. Kladziemy pierwsza czesc rozwalkowanego ciasta.


"W ciasto" wciskamy kulki winogron (750 gram winogron). Jedna obok drugiej. Tak wypelniamy cala powierzchnie ciasta.


Przykrywamy ja druga czescia rozwalkowanego ciasta. Na wierzchu wciskamy pozostale 250 gram winogron oraz polewamy oliwa (pozostala w miseczce po winogronach) i pozostalym cukrem.


Pieczemy okolo 40-45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

piątek, 7 września 2012

Zagwostki rodzicielskie cz.6

To straszne, ze uprzejmosc oraz grzecznosc nie poplaca.
Pamietacie moje starania o miejsce w publicznym przedszkolu dla Julci?
Wszyscy mi powtarzali: "Przedszkole trzeba wychodzic".
Ok. Raz na tydzien pokazywalam sie paniom, wypytywalam czy sa nowiny.
W koncu "wychodzilam". Z tym, ze nie tam gdzie chcialam. Dali nam miejsce w przedszkolu po drugiej stronie miasta. Fatalny dojazd autobusem. Daleko od domu. Mimo tego cieszylam sie.
Teraz wszyscy mi powtarzaja, ze inni zalatwili sobie te przedszkola, ktore chcieli. Ze za malo niepokoilam urzedniczki (doslownie mowiac po wlosku: rompere le scatole lub jeszcze inaczej...).
Przykro mi, ale ja nie potrafie byc arogancka, nachalna i glosna.
Rok szkolny zaczyna sie w przyszly poniedzialek. Moje przedszkole milczy. Poszlam do urzedu zajmujacego sie publiczna edukacja. Panie powiedzialy, ze nic nie wiedza, trzeba dzwonic do innej placowki, pod ktora jest przedszkole...
Pani wymamrotala nazwe ulicy... Musialam poszperac w internecie, zeby znalezc namiary. Zadzwonilam, a pani po drugiej stronie odpowiedziala mi, cytuje:
- Ci stiamo organizzando (tlum. organizujemy sie).
Jak to, przeciez w prowincji Pistoi wszystkie dzieci ida do szkoly w nastepny poniedzialek (a niektore przedszkola podobno juz dzialaja? - zazlyszane w sklepie spozywczym), a moje przedszkole dopiero zaczyna sie organizowac???!!
Raz na jakis czas opadaja mi rece...

czwartek, 6 września 2012

Wloski dzem sliwkowy

Od samego rana Julcia powtarzala: dzemik, dzemik, dzemik.
Tak wiec zabralysmy sie do robienia dzemiku sliwkowego, z wloskiego przepisu.

Marmellata di prugne

Skladniki:
500 gram sliwek
ok.250 gram cukru
1 duza cytryna
50 ml wody
pol lyzki cynamonu


Przygotowanie:
Sliwki umyc, usunac pestki i pokroic na kawalki (oczywiscie nie pestki :)).
Do garnuszka wrzucic pokrojone sliwki i sok z cytryny.

 Julcia wyciska sok z cytryny

Wszystko gotowac na malym ogniu do momentu, kiedy sliwki zmiekna (okolo 15 minut).


Zmiksowac sliwki oraz zwazyc.


W malym garnuszku rozpuscic cukier (polowe wagi sliwek, czyli jesli sliwek jest 500 gram to 250 gram cukru) z woda. Do zmiksowanych sliwek dodac cynamon oraz rozpuszczony cukier.
Gotowac na malym ogniu przez minimum 20 minut.
Jeszcze goracy dzem wlac do sloikow i pasteryzowac.

środa, 5 września 2012

Popros o kanapke

We wloskich sklepach spozywczych mozemy poprosic o zrobienie kanapki. Wybieramy rodzaj pieczywa (chleb, buleczki, schiacciata) oraz zawartosc naszej kanapki, na przyklad ser pecorino, szynke gotowana, surowa lub mortadele.


Sprzedawca z checia przygotuje nam nasz "posilek".
W poniedzialek rano bylysmy w sklepie u Giusy i Ezio.
Giusy byla w trakcie przygotowania kanapki dla pewnej pani.


Na zdjeciach mozecie zobaczyc jak to wyglada w praktyce:


A Wy o jaka kanapke bylyscie poprosili?

wtorek, 4 września 2012

Drugi przepis na ciasto brzoskwiniowe

Po niedzielnym eko-targu w Olmi i zakupie kilku kilogramow owocow przyszlo mi do glowy upieczenie ciasta (bo jakby bylo inaczej :)). Tak wyszlo, ze znow z brzoswiniami. Tym razem przepis weganski. Nam bardzo smakowal. Mysle, ze mozna do niego uzyc rowniez sliwek wegierek. Oto on:

Weganskie, wloskie ciasto brzoskwiniowe
Skladniki:
300 ml soku brzoswiniowego
300 gram maki
100 gram oliwy z oliwek
80 gram cukru trzcinowego
1 lyzka proszku do pieczenia
2 - 3 brzoskwinie
4-5 kruchych ciastek typu petit


Przygotowanie:
Do naczynia wsypac make, cukier (zostawic 2 lyzki i posypac pokrojone na kawalki brzoskwinie, odstawic na pol godzinki), proszek do pieczenia, wlac sok brzoskwiniowy, oliwe. Zmiksowac na jednolite, niezbyt geste ciasto. Okragla forme wysmarowac oliwa z oliwek. Wlac do niej 1-centymetrowa warstwe ciasta.


Polozyc na niej brzoskwinie pokrojone na kawalki, ktore uprzednio  posypane cukrem.


Na spodzie pokruszyc kruche ciasteczka (tak by ewentualnie wchlonely sok z brzoswin.

Ja uzylam eko-ciastek zbozowych

Wszystko przykryc warstwa ciasta.


Piec 45 minut w temperaturze 180 minut.