Nie wiem jak Wy, ale ja lubie klimat starych kin. Male, przytulne, na wyciagniecie reki. I jaki wystroj!
Multisalom mozna pozazdroscic naglosnienia. W malutkich kinach jest z tym problem. Oczywiscie ekran nie jest ogromny, ale to raczej nie przeszkadza. Mala sala - maly ekran.
Wspanialy sufit mozna podziwiac w "Cinema Roma" w Pistoi. Natomiast w kinie "Globo" sa aniolki, ale o tym moze innym razem.
A Wy: jestescie za multikinami czy malutkimi salkami kinowymi w centrum miasta?
wtorek, 18 września 2012
poniedziałek, 17 września 2012
Co przyrzadzila Danusia
Druga edycje zabawy "Ja wysylam, Ty przyrzadzasz wygrala
Danusia z bloga: Arnikowa kuchnia . Oto co zaproponowala nam z szafranem, ktory wyslalam jej kilka dni temu:
Skladniki (3 porcje):
1 szklanka bialego ryzu
120g mleczka kokosowego + 250ml wody
3 lyzki soku z cytryny
odrobina szafranu
pol laski wanilii
3 lyzki syropu z agawy (lub cukru)
jezyny lub maliny
2 lyzki cukru
Przygotowanie:
Mleczko kokosowe, wode, sok z cytryny, szafran, syrop z agawy oraz ziarenka z laski wanilii wymieszac lub zmiksowac.
Suchy ryz wsypac do kokilek i zalac go mlecznym plynem. Kokilki wstawic do parowaru i gotowac ok. 50-60 minut.
Gotowy pudding ostudzic (ja odstawilam na noc do lodowki). Owoce posypac cukrem i odstawic, aby puscily sok. Pudding przed podaniem udekorowac owocami i polac sokiem.
Danusia z bloga: Arnikowa kuchnia . Oto co zaproponowala nam z szafranem, ktory wyslalam jej kilka dni temu:
Pudding kokosowy z szfranem i jezynami
Skladniki (3 porcje):
1 szklanka bialego ryzu
120g mleczka kokosowego + 250ml wody
3 lyzki soku z cytryny
odrobina szafranu
pol laski wanilii
3 lyzki syropu z agawy (lub cukru)
jezyny lub maliny
2 lyzki cukru
Przygotowanie:
Mleczko kokosowe, wode, sok z cytryny, szafran, syrop z agawy oraz ziarenka z laski wanilii wymieszac lub zmiksowac.
Suchy ryz wsypac do kokilek i zalac go mlecznym plynem. Kokilki wstawic do parowaru i gotowac ok. 50-60 minut.
Gotowy pudding ostudzic (ja odstawilam na noc do lodowki). Owoce posypac cukrem i odstawic, aby puscily sok. Pudding przed podaniem udekorowac owocami i polac sokiem.
Pudding kokosowy z szafranem i jezynami
niedziela, 16 września 2012
Ziemniaki po toskansku - druga odslona
Bylo juz o zapiekanych ziemniakach po toskansku. Dzisiaj pora na ziemniaki duszone w pomidorach. Oczywiscie po toskansku.
Skladniki:
6 sredniej wielkosci ziemniakow
1 duza cebula
6 listkow bazylii
2-3 zabki czosnku
250 ml przecieru pomidorowego
6 lyzek oliwy z oliwek
okolo 250 ml rosolu (warzywnego lub miesnego) lub wody
sol
Przyrzadzenie:
Ziemniaki obrac ze skorki, pokroic na dosc duze kawalki. Obrac zabki czosnku, drobno posiekac.
Na patelni, na ktorej uprzednio rozgrzalismy oliwe z oliwek wrzucamy: czosnek, nastepnie cebule pokrojona na male kawalki.
Gdy cebula zarumieni sie dodajemy przecier pomidorowy oraz listki bazylii. Wszystko dusimy na wolnym ogniu przez 50-60 minut.
Jesli ziemniaki zaczna przywierac do patelni, nalezy dodac troche rosolu lub wody. Pod koniec gotowania przecier pomidorowy musi byc gesty, a ziemniaki miekkie (ale nie rozpadajace sie).
Patate all'ortolana
Skladniki:
6 sredniej wielkosci ziemniakow
1 duza cebula
6 listkow bazylii
2-3 zabki czosnku
250 ml przecieru pomidorowego
6 lyzek oliwy z oliwek
okolo 250 ml rosolu (warzywnego lub miesnego) lub wody
sol
Przyrzadzenie:
Ziemniaki obrac ze skorki, pokroic na dosc duze kawalki. Obrac zabki czosnku, drobno posiekac.
Na patelni, na ktorej uprzednio rozgrzalismy oliwe z oliwek wrzucamy: czosnek, nastepnie cebule pokrojona na male kawalki.
Gdy cebula zarumieni sie dodajemy przecier pomidorowy oraz listki bazylii. Wszystko dusimy na wolnym ogniu przez 50-60 minut.
Jesli ziemniaki zaczna przywierac do patelni, nalezy dodac troche rosolu lub wody. Pod koniec gotowania przecier pomidorowy musi byc gesty, a ziemniaki miekkie (ale nie rozpadajace sie).
sobota, 15 września 2012
Wloskie przedszkole panstwowe
Musze napisac, ze jestem zszokowana poziomem panstwowego przedszkola we Wloszech.
Nasza placowka jest w fazie organizowania sie. Wczoraj, poznym poludniem, zwolano zebranie. Prawie wszyscy rodzicie przyszli ze swoimi pociechami, na co zbulwersowana dyrektorka powiedziala, zeby to bylo ostatni raz.
Zebranie odbywalo sie w jednym, wielkim chaosie. Rodzice rozmawiajacy miedzy soba, co chwile dzwoniace telefony, dzieci (chyba ze szkoly sredniej), ktore bawia sie na korytarzu. Przemawiajaca, przed ktora stoi mikrofon, a ktora z niego nie korzysta.
Krotkie sprawozdanie:
1. "Zadecydowalismy, ze bedziemy uzywac komplety naczyn, ktore dzieci kazdego dnia, po skonczeniu zajec beda zabierac do domu, rodzice beda myc i nastepnego dnia przynosic do przedszkola". Wyjasnienie: zadecydowali tak, bo szkol nie stac na dodatkowa osobe, ktora zajmowalaby sie zmywaniem naczyn. Stad rodzice, na wlasna reke musza i tym sie zajmowac.
2."Panstwo zapewnilo nam tylko na ten rok szkolny po dwoch nauczycieli na klase". Na przyszly rok nauczycieli nie ma.
3."Nie podajemy zadnych lekarstw, ktore moga uratowac dziecko". Mowa tu o dzieciach, ktore na przyklad chore sa na cukrzyce. Moga miec atak i w tym przypadku potrzebne byloby lekarstwo, np. insulina. W takim przypadku nauczycielki zadzwonia po karetke pogotowia.
4.Stolowka: "Dzieci, ktore maja alergie na niektore rodzaje zywnosci musza miec certyfikat od lekarza, ktory to potwierdza". Rodzice dzieci wegetarianskich musza isc do urzedu miejskiego, wydzialu szkolnictwa i poprosic o dokument, ktory swiadczy o wegetarianizmie dziecka. Tzw. wlasne zaswiadczenie przed urzednikiem, ze nie je sie miesa.
5. "Nie uzywamy recznikow z materialu, w zwiazku z czym prosimy rodzicow o kupowanie opakowan z recznikami papierowymi oraz plastikowe kubki do picia". Kiedy zabraknie owych rzeczy beda wywieszane ogloszenia. Wtedy wszyscy rodzice, jak jeden maz, hop do sklepu!
Pani dyrektor zasugerowala rowniez, ze zajdzie potrzeba zakupu kredek i blokow do rysowania. Nie jest to obowiazek rodzicow, ale...
6.Jeszcze nie wiadomo czy szkola posiada wszystkie normy bezpieczenstwa. W jednej z klas brakuje wyjscia ewakuacyjnego. Sprawy typu trzesienie ziemi i powodz narazie nie sa brane pod uwage.
Na obecna chwila brakuje pomieszczenia dla stolowki. Bedzie zbudowana, kiedy?
7.Ze wzgledu na to, ze szkola jest jeszcze w powijakach dzieci beda mogly w niej przebywac do godziny 12, nie do 16. W oczekiwaniu: rolety, lozeczka dla dzieci, sprawa jedzenia obiadu.
8.Pani dyrektor zaapelowala do rodzicow, zeby zorganizowali jakis targ lub loterie by zebrac pieniadze na zabawki do ogrodu przedszkolnego.
"W szkolach panstwowych nie przysluguja zabawki do ogrodu " - powiedziala - "zabawki do ogrodu kupuja rodzice" - zakonczyla.
Nastepnie zebranie podzielilo sie na 4 grupy, tj. 4 klasy.
Nasza "sekcja ryby" zapoznala sie z dwoma nauczycielkami, ktore rozmawialy na raz. Jedna do rodzicow po prawej, druga do tych, po lewej. Nie wiedzialam, ktorej sluchac bo mowily o dwoch roznych rzeczach.
Pani nauczycielka przeczytala liste uczniow zujac przy tym gume. Po czym zwrocila sie do jedenej z matek na "ty".
To tyle. Jak na pierwszy raz, to duzo atrakcji.
Przedszkole startuje w poniedzialek.
Nasza placowka jest w fazie organizowania sie. Wczoraj, poznym poludniem, zwolano zebranie. Prawie wszyscy rodzicie przyszli ze swoimi pociechami, na co zbulwersowana dyrektorka powiedziala, zeby to bylo ostatni raz.
Zebranie odbywalo sie w jednym, wielkim chaosie. Rodzice rozmawiajacy miedzy soba, co chwile dzwoniace telefony, dzieci (chyba ze szkoly sredniej), ktore bawia sie na korytarzu. Przemawiajaca, przed ktora stoi mikrofon, a ktora z niego nie korzysta.
Krotkie sprawozdanie:
1. "Zadecydowalismy, ze bedziemy uzywac komplety naczyn, ktore dzieci kazdego dnia, po skonczeniu zajec beda zabierac do domu, rodzice beda myc i nastepnego dnia przynosic do przedszkola". Wyjasnienie: zadecydowali tak, bo szkol nie stac na dodatkowa osobe, ktora zajmowalaby sie zmywaniem naczyn. Stad rodzice, na wlasna reke musza i tym sie zajmowac.
2."Panstwo zapewnilo nam tylko na ten rok szkolny po dwoch nauczycieli na klase". Na przyszly rok nauczycieli nie ma.
3."Nie podajemy zadnych lekarstw, ktore moga uratowac dziecko". Mowa tu o dzieciach, ktore na przyklad chore sa na cukrzyce. Moga miec atak i w tym przypadku potrzebne byloby lekarstwo, np. insulina. W takim przypadku nauczycielki zadzwonia po karetke pogotowia.
4.Stolowka: "Dzieci, ktore maja alergie na niektore rodzaje zywnosci musza miec certyfikat od lekarza, ktory to potwierdza". Rodzice dzieci wegetarianskich musza isc do urzedu miejskiego, wydzialu szkolnictwa i poprosic o dokument, ktory swiadczy o wegetarianizmie dziecka. Tzw. wlasne zaswiadczenie przed urzednikiem, ze nie je sie miesa.
5. "Nie uzywamy recznikow z materialu, w zwiazku z czym prosimy rodzicow o kupowanie opakowan z recznikami papierowymi oraz plastikowe kubki do picia". Kiedy zabraknie owych rzeczy beda wywieszane ogloszenia. Wtedy wszyscy rodzice, jak jeden maz, hop do sklepu!
Pani dyrektor zasugerowala rowniez, ze zajdzie potrzeba zakupu kredek i blokow do rysowania. Nie jest to obowiazek rodzicow, ale...
6.Jeszcze nie wiadomo czy szkola posiada wszystkie normy bezpieczenstwa. W jednej z klas brakuje wyjscia ewakuacyjnego. Sprawy typu trzesienie ziemi i powodz narazie nie sa brane pod uwage.
Na obecna chwila brakuje pomieszczenia dla stolowki. Bedzie zbudowana, kiedy?
7.Ze wzgledu na to, ze szkola jest jeszcze w powijakach dzieci beda mogly w niej przebywac do godziny 12, nie do 16. W oczekiwaniu: rolety, lozeczka dla dzieci, sprawa jedzenia obiadu.
8.Pani dyrektor zaapelowala do rodzicow, zeby zorganizowali jakis targ lub loterie by zebrac pieniadze na zabawki do ogrodu przedszkolnego.
"W szkolach panstwowych nie przysluguja zabawki do ogrodu " - powiedziala - "zabawki do ogrodu kupuja rodzice" - zakonczyla.
Nastepnie zebranie podzielilo sie na 4 grupy, tj. 4 klasy.
Nasza "sekcja ryby" zapoznala sie z dwoma nauczycielkami, ktore rozmawialy na raz. Jedna do rodzicow po prawej, druga do tych, po lewej. Nie wiedzialam, ktorej sluchac bo mowily o dwoch roznych rzeczach.
Pani nauczycielka przeczytala liste uczniow zujac przy tym gume. Po czym zwrocila sie do jedenej z matek na "ty".
To tyle. Jak na pierwszy raz, to duzo atrakcji.
Przedszkole startuje w poniedzialek.
piątek, 14 września 2012
Zmiana koloru
Drogie Czytelniczki i Czytelnicy,
wprowadzilam zmiany w tle bloga. Bardzo prosze o komentarze, czy teraz blog jest bardziej czytelny. Czy moze jednak wrocic do poprzedniej szaty graficznej?
Prosze o podpowiedzi.
wprowadzilam zmiany w tle bloga. Bardzo prosze o komentarze, czy teraz blog jest bardziej czytelny. Czy moze jednak wrocic do poprzedniej szaty graficznej?
Prosze o podpowiedzi.
Z serii: co ile kosztuje
Bylo juz o warzywach i owocach, o barach, pizzeriach i restauracjach. A dzisiaj o dentyscie dla dzieci. Tak sie zdarzylo, ze jestem w temacie. A temat jest ciekawy i goracy.
Wizyta, podczas ktorej dentysta mowi nam czy dziecko ma ubytki w zebach czy nie kosztuje 50 euro. Wizyta trwa 2 minuty.
Cena wizyty podczas ktorej zab zostaje wyleczony, tj. prostymi slowami: dziura zostaje zalepiona: zalezy od dentysty. Ceny wahaja sie pomiedzy 80, a 150 euro.
Wizyta u dentysty "publicznego": 22 euro, oczekiwanie na przyjecie: 3 i pol miesiaca. Zaznaczam, ze w Pistoi nie ma dzieciecego dentysty "publicznego", przyjmuje ogolny, dla wszytkich.
Tak w skrocie wyglada sytuacja z dzieciecymi dentystami.
Wizyta, podczas ktorej dentysta mowi nam czy dziecko ma ubytki w zebach czy nie kosztuje 50 euro. Wizyta trwa 2 minuty.
Cena wizyty podczas ktorej zab zostaje wyleczony, tj. prostymi slowami: dziura zostaje zalepiona: zalezy od dentysty. Ceny wahaja sie pomiedzy 80, a 150 euro.
Wizyta u dentysty "publicznego": 22 euro, oczekiwanie na przyjecie: 3 i pol miesiaca. Zaznaczam, ze w Pistoi nie ma dzieciecego dentysty "publicznego", przyjmuje ogolny, dla wszytkich.
Tak w skrocie wyglada sytuacja z dzieciecymi dentystami.
czwartek, 13 września 2012
Kwiatki na tarasie
U mojej tesciowej na tarasie wyrosly kwiatki w ilosciach "hurtowych". Tesciowa ma mnostwo donic z taka dziwna odmiana roslinki. Wyglada ona jak trawa, albo inaczej: mlody szczypiorek. Co jakis czas tesciowa scina nozycami ten "szczypiorek", zostawia tylko korzenie. Czasem az sie dziwie, ze tak drastycznie przycina te biedne rosliny.
Wyobrazcie sobie: wczoraj wchodze na taras i nie wierze wlasnym oczom. Nie dosc, ze szczypior odrosl, to jeszcze zakwitl i to w jakiej ilosci!
A moze Wy wiecie, o jakich kwiatkach tu "mowimy"? Ja niestety nie znam ich nazwy. Moje pierwsze skojarzenie to przebisniegi , ale one wychodza tuz po zimie i zwiastuja wiosne...
Wyobrazcie sobie: wczoraj wchodze na taras i nie wierze wlasnym oczom. Nie dosc, ze szczypior odrosl, to jeszcze zakwitl i to w jakiej ilosci!
A moze Wy wiecie, o jakich kwiatkach tu "mowimy"? Ja niestety nie znam ich nazwy. Moje pierwsze skojarzenie to przebisniegi , ale one wychodza tuz po zimie i zwiastuja wiosne...
Subskrybuj:
Posty (Atom)